On mówi, że chce się kochać ale zasypia na kanapie

Jestem od 15 lat w związku ale ostatnio zaczęłam poważnie myśleć nad rozstaniem. Problem pojawił się jakieś 5 lat temu jak narzeczony zaczął wyjeżdżać na kontrakty za granicę. Nie było go po dwa tygodnie i wracał na weekend. Jak wracał to było cudownie: seks, przytulanie, buziaki jak w normalnym związku.

Od 2 lat zaczęły się schody. Nie ma niczego. Potrafi nie przytulać się, nie całować tygodniami. Jak dwie obce osoby. Na seks to muszę się umawiać ale i tak nic z tego nie ma. Rozmawiam z nim o tym to twierdzi, że nie wie dlaczego tak się dzieje, że bardzo by chciał ale zasypia na kanapie.

Do sypialni przychodzi nad ranem albo w ogóle. Od roku pracuje na miejscu. Rozważam terapię małżeńska ale obawiam się, że to na chwilę. Czy mam przekreślić 15 lat życia od tak?

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.