On jest uzależniony od aplikacji randkowych

Chcę wam coś opowiedzieć i prosić o radę. Poznałam chłopaka, na początku motylki w brzuchu, wiadomo… Układało nam się super, oczywiście kłótnie się zdarzały ale komu się nie zdarzają… Zamieszkaliśmy razem i niedługo potem okazało się, że jestem w ciąży, oczywiście nie planowanej. Mój chłopak od zawsze chciał mieć dziecko i tego nie krył, mi się do tego nie spieszyło ale wyszło jak wyszło.

Jakoś oswoiłam się z tą informacją i między nami dalej się super układało. Ufałam mu bezgranicznie i nawet przez myśl by mi nie przeszło żeby mógł mnie zdradzić czy chociażby pisać z innymi dziewczynami. Ale jak się okazało myliłam się.

Przez przypadek weszłam dość cicho do kuchni i zobaczyłam stronę typu Tinder na ekranie jego telefonu, którą oczywiście szybko zamknął ale ja dokładnie widziałam co to było. Zamurowało mnie, w jednej chwili zaczęłam się cała trząść i nie wiedzieć czemu zaśmiałam się, myślałam że to żart, że mi się przewidziało… Ale tak nie było.

Okazało się, że pisze do innych dziewczyn i próbuje umówić się na spotkanie (w wiadomym celu…). Przepłakałam całą noc, na moich oczach usunął konto i obiecał, że to się nie powtórzy. Uwierzyłam. Kilka dni później znowu go na tym nakryłam. Jak się okazało regularnie odwiedzał tą stronę. Znów wybaczyłam a on obiecał, że się to nie powtórzy. Niestety sytuacja powtórzyła się po raz 3 i jak się okazało nie korzysta tylko z tej strony randkowej ale i kilku innych. Wybaczyłam ale wtedy już chyba tylko ze względu na to, że byłam w zaawansowanej ciąży.

Teraz jest już niby dobrze między nami, mamy dziecko ale słabo się dogadujemy, codziennie kłótnia o byle co… A ja nie umiem mu już zaufać, nie potrafię… Powiedzcie, co wy byście zrobiły na moim miejscu?

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.