Ojciec, który nigdy nie widział swojego dziecka…

Cześć dziewczyny.Nie wiem co się ze mną dzieje.Mam dziecko z facetem z którym nasze drogi się rozeszły jak byłam w 5 miesiącu ciąży.Kontakt był tylko telefoniczny ale to coraz to rzadszy…Jak urodziłam,zadzwoniłam do niego i mu powiedziałam a on na to co teraz zamierzam bo jak pójdę do sądu to on ma znajomych którzy zrobią tak że sąd ustanowi mi kuratora i takie coś że on będzie wszystko wiedział gdzie jestem z córką,co robię…że nawet jak pójdę na zakupy to on będzie wiedział do którego sklepu.Koniec końców nie zrobiłam nic.Dziecko nie ma ojca.No i kontaktu nie było,może raz na dwa miesiące.On nie interesował się i nie interesuje dzieckiem,twierdził że to nie jego.No i teraz,od kiedy nadszedł czas Wigilii,non stop ten człowiek siedzi mi w głowie.Nie dzwoniłam z życzeniami choć bardzo mnie korciło.Czekałam aż on zrobi to pierwszy.Ale nie zrobił.Dziś nie wytrzymałam i napisałam do niego „Wesołych świąt,choć już prawie po świętach”.Puścił tylko krótki sygnał.Dziecko ma już 6 miesięcy nie widział go ani razu.Niewiem czemu wcześniej byłam z tym pogodzona że tak jest a teraz wigilia wszystko zmieniła.Co to ma znaczyć ta świąteczna tęsknota?

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.