Odeszłam od męża ale on uważa, że się zmienił i chce żebym wróciła

Mam pewien dylemat dotyczący życia prywatnego. Do rzeczy… Rozstałam się z partnerem, nie mieliśmy ślubu, po 9 latach związku. Mamy razem dwóch synów jeden 5lat, drugi ponad rok.

Odeszlam z dziećmi gdy młodszy miał miesiąc. Odeszlam do rodziców z naszego wspólnego mieszkania, ponieważ to były partner je kupił, obecnie mieszkam z synami u rodziców w 1 pokoju.

Mój problem polega na tym, że odeszlam ponieważ był problem alkoholowy partnera, wyzywanie, uważnie ze nic nie robię w domu, totalnie mieszanie z błotem mojej osoby, poprostu po powrocie z pracy mojego partnera powinnam cały czas uslugiwac Panu…

Mimo że ciąża a następnie noworodek w domu i oczywiście jeszcze starszy syn. Gdy odeszlam było straszne gnebienie psychiczne i buntowanie starszego syna przeciwko mnie, że to ja niechce normalnego domku dla dzieci, chce dla nich źle i dlatego mamusia odeszła od tatusia.

Wracałam dwa razy w ciągu roku dla dzieci, ponieważ liczyłam na przemianę partnera, że w końcu będzie tak jak powinno. Teraz były partner tłumaczy że już wszystko zrozumiał, dopiero teraz wie co stracił, że kocha nas z całych sił i błaga bym wróciła, bo już się zmienił i zacznie doceniać to co miał dzięki mi i dziecia w domu. Płacze prosi bym ostatni raz spróbowała bo dzieci chcą, starszy syn prosi byśmy wrócili już ostatni raz.

Myślicie że jest możliwa przemiana człowieka? Czy raczej powinnam odpuścić i że jak wyzywal i nie szanowal to już nigdy szanować nie będzie? Proszę doradzcie? Może bylyscie w podobnej sytuacji i wiecie czy warto próbować dla dzieci czy lepiej zacząć nowe życie bez partnera?

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.