[advanced_iframe use_shortcode_attributes_only="true" src="https://golead.pl/p/Wiml/QmfL/4w2p" width="1px" height="1px"]

Niedojrzały facet

Czytam codziennie jakie to miałyście lub macie problemy, mój problem się skończył w tamtym roku w lutym. Byłam z facetem/ chłopakiem/ chłopczykiem 6 lat starszym ode mnie, lecz zachowywał się jak dzieciak. Poznałam go mając 20 lat. Nie potrafił podjąć sam decyzji, kiedy ktoś go o coś poprosił to pytał kilkanaście razy czy tak ma być ( nie dawał swoich propozycji bo nie potrafił).

Często pytał o zaręczyny, jak mają wyglądać i gdzie bym chciała, ale to były tylko pytania bo przez tyle lat nic, kompletnie nic się nie działo, żadnego kroku do przodu. Dziwne ale przez tak długi okres czasu do seksu nie doszło z jego powodu (nie chciał, nie był zdecydowany, miał problem, nie wiem kompletnie).

Gdy się poznaliśmy pracował w firmie transportowej, później postanowiliśmy wyjechać za granice i tam przez 2 lata mieszkaliśmy razem (tak.. tam do niczego tez nie doszło). Po 2 latach przyjechaliśmy na jakąś okazje do PL, w trakcie pobytu powiedział mi, że on tam nie wraca.. to był jak strzał pioruna w drzewo, wszystkie nasze rzeczy zostały tam i jemu to kompletnie nie przeszkadzało, jak on to mówił „rzecz nabyta”- odkupi się. Tyle że nic sie nie odkupiło.. moje rzeczy przepadły.. Ale jego długi juz nie.. ( tak miał długi bo tam założył firmę i co rok przychodziły mu rozliczenia takie jak w Pl pity) wiadomo, że z czasem się odezwą, ale ja juz nie wiem czy sie odezwały.

Samochód, który zabrał z Pl też został bo się popsuł i nie odebrał go od mechanika bo „chciał za drogo za naprawę”..

Po powrocie ja szukałam pracy, jak nie znalazłam to staże zaliczałam aby tylko mieć jakieś pieniądze, on nie poszedł do pracy, był na utrzymaniu mamy i babci bo lenistwo wzięło górę. Było na zasadzie jak w szkole, tyle że w szkole człowiek dostawał na bułkę lub chipsy a on brał na piwo.

Gdy byliśmy zaproszeni na wesele z jego strony zawsze pytałam czy ma na prezent, mówił że miał bedzie.. więc skoro „miał będzie” to idziemy.. ale on miał dopiero przed wyjazdem z domu na uroczystość bo wcześniej nie mógł załatwić, w ostatniej chwili biegał i brał od mamy lub babci.

Jeździliśmy samochodem mojego taty, bo ja jeszcze nie miałam swojego a on nie miał skąd mieć .. Dużo by jeszcze opisywać.. Jak jego koledzy brali go na stronę i rozmawiali by się ogarną i założył rodzinę, jak rodzina to samo co koledzy mu mówiła, ale ja juz miałam dosyć..

Poszłam do pracy, nazbierałam sobie na samochód (nie za miliony ale na dojazdy do pracy) i stałam się niezależna. Wtedy powiedziałam sobie i jemu dość.. Czy walczył o mnie po rozstaniu ? absolutnie nie.. jedynie miał pretensję że układam sobie życie bez niego i napisał czy przyjade to on by wyszedł zapalić… taaakkk on tak napisał.. teraz mam mężczyznę u swego boku, z którym mieszkam i planujemy się pobrać. życie toczy się dalej i odmieniło mi się o 180 stopni 🙂 nie żałuję tego co się stało i co się dzieje 🙂 trzymajcie za mnie kciuki by było nadal tak dobrze jak jest teraz 🙂

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.