WyznaniaKobiet.pl

Nie umiem się pokochać i zaakceptować. Od porodu mam ogromne kompleksy

Cześć zacznę może od tego że zawsze od nastolatki byłam w rozmiarze 38/40 . Moja waga wahała sie tak ok 75/80kg . Byłam w toksycznym związku z którego się uwolniłam po 7 latach . Po roku poznałam męża . Poczułam się piękna w końcu. Udało mi się schudnąć 15 kg czułam się w końcu ze sobą dobrze. Zaczęliśmy starać się o dzidzie w ciąży zaczęły się moje kompleksy znowu , znowu pojawiły się uda większe ręce… byłam pewna że po ciąży znowu wrócę do tych 60/64kg .. niestety .. nasze dziecko ma obecnie 2 lata . Ważę 75 kg . Mam figurę taka że gdy przytyje idzie mi w uda w brzuch . Zawsze figura była moim kompleksem .

Tak bardzo zatraciłam się w macierzyństwie że zapomniałam o sobie .. dbam o siebie ale mimo wszystko czuje się źle ze sobą. Gdy widzę soe na zdjęciu zrobionym przez kogoś chce zapaść się pod ziemię. Celulit na udach , mała fałdka na brzuchu , duży nos mogę wymieniać i wymieniać. Myślałam że jak zrobię sobie nowe tatuaże, usta , nowy kolor włosów poczuje się dobrze ..ale niestety nie . To chyba było jakieś płytkie myślenie. .

Sama nie wiem co mogę zrobić by poczuć się dobrze. Za chore nie mogę wrócić do wagi sprzed ciąży mimo że jem dobrze zdrowo i chodzimy na długie spacery . Ta niepwnosc siebie odbiera mi radość z życia dosłownie. Kochając się z mężem nie umiem się skupić na przyjemności w 100% , myślę o moim brzuchu , masywnych udach , celulicie … nie lubię patrzeć w lustro . Czasem przechadzac gdzieś gdzie są duże lista widzę że się garbie nad czym staram się panować ale wciąż się na tym łapie..Jestem młoda nie mam jeszcze 30 lat a czuje się tak okropnie źle. Ponoć jestem ładna atrakcyjna .. natomiast ja tego nie widzę.

Czytałam że może mieć to podłoże przeszłości, dziecinstwa z tego jak traktowali nas rodzice. Moi zawsze krytykowali mój ubiór, kazali zakładać ubrania które podobały sie im . Do tej pory mam w głowie kilka sytuacji z podstawówki i gimnazjum gdzie koleżanki śmiały się jak jestem ubrana . Jak “stara maleńka” bo mamie siw tak podobało. A ja pamiętam że idąc do szkoły bardzo źle się czułam w tym i nie podobały mi się te ubrania jednak rodzice kazali woec nie miałam wyjścia.. jest dużo sytuacji w mojej głowie gdzie za nastolatki rodzice wytykali mi co im się nie podoba w moim wyglądzie.. był okres że specjalnie kupowałam ubrania które będą podobać się im by usłyszeć komplement . Sama jke wiem co o tym myśleć. Skąd biorą się te kompleksy.

Ale ostatnie dni mam tak badziewne samopoczucie przez to jak wyglądam . Mąż prawi mi komplementy cały czas , od innych ludzi też słyszę że jestem ładna że mam ładna urodę zawsze pytali mnie czy jestem Turczynka czy Greczynka .. proszę doradźcie mi co zrobić by poczuć się znowu ładna kobietą by być choć trochę pewna siebie . Czy to potrzebny psycholog czy może zbyt użalam się nad sobą. Moja samoocena jest tak krytycznie niska że widzę w sobie tylko minusy …

Exit mobile version