WyznaniaKobiet.pl

Nie stać mnie żeby uwolnić się od znienawidzonego faceta.

Muszę się wygadać, może prosić o radę choć każdy rozkłada ręce. Mam 33 lata. Jestem ze swoim facetem prawie 14 lat. To była moja największa miłość. Mamy córkę 5 lat, która jest bardzo zżyta z ojcem, on z nią też.

Po urodzeniu dziecka wszystko się zmieniło. Obwiniał mnie że córka np się przewróciła albo gdzieś się stuknęła. Patrzył na mnie wtedy z nienawiścia w oczach a przecież nie da się upilnować dziecka żeby nigdy się nie uderzyło. Wtedy zaczęły otwierać mi się oczy. Dodam też że lubi alkohol. Może nie pije codziennie, jest różnie czasem raz na 3 miesiące a czasem 2 razy w tyg. Problem w tym że nie ma umiaru. Znika wtedy na 2 – 3 dni, nie chodzi do pracy a od kiedy ja pracuję też jestem zmuszona do brania wtedy wolnego albo proszenia kierownika żebym mogła przyjść później bo muszę zaprowadzić małą do przedszkola.

Nie mam w nim żadnego oparcia. Ciągle mnie obwinia o wszystko. Że pije przeze mnie, a w domu ma wszystko gotowe. Zmusza mnie do sexu a ja już nie mogę na niego patrzeć, nienawidzę go. Jak mam się z nim kochać jak po pijaku wyciągał do mnie łapy z biciem. Kiedy mu to mówię on twierdzi, że sama go zaczepiałam i ma pretensje, że byłam z tym na policji.

Od dawna chcę się wyprowadzić, żyć tylko z dzieckiem ale mieszkania są drogie, że szok. Wynajem z czynszem to 1300 – 1500 zł a gdzie jeszcze rachunki, żywność lub niespodziewane wydatki? Mam też kredyt i strasznie boję się, że sobie nie poradzę. Myślałam o dołączeniu do jakiegoś Avonu czy czegoś podobnego żeby sobie dorobić ale nie mam tylu znajomych żeby wyszło na plus.

Proszę poradźcie mi coś bo od roku prawie codziennie gdy wracam do domu biorę środki uspokajające, nie mogę znieść jego obecności, sama myśl o nim podnosi mi ciśnienie, nienawidzę go. Myślałam nawet żeby znaleźć jakiegoś “sponsora”. Byłoby to dla mnie mega poniżające ale jestem już zdesperowana. Obecnie wynajmujemy mieszkanie, umowa jest na niego więc nie zamierza się z niego wyprowadzić. Wszelka pomoc rodziny jest raczej niemożliwa. Po prostu jestem w czarnej d….

Exit mobile version