Nie sądziłam, że potrafię TO wybaczyć!

Witam nie sądziłam, że i mnie to dopadnie, ale jednak po prawie 8 latach wspólnego życia, gdzie układało nam się bardzo dobrze nagle wszystko peklo jak banka mydlana. Mamy małe dziecko. Mimo tego jak bardzo partner mnie skrzywdził i zranił nie potrafię twardo zamknąć mu drzwi, i tak mimo wszytko chce jego obecności, zerkam na telefon czy aby nie napisał, to jest jakieś uzależnienie 😞 Zawsze patrząc na inne związki mówiłam, że nie rozumiem kobiet które wybaczają zdradę, że ja bym nie potrafiła…. A jednak mimo zdrady i jeszcze wielu innych czynników ( w tym wzyzyskim pojawiły się narkotyki) nie potrafię go skreślic, jestem sama na siebie wściekła bo wiem, że przez niego już moja psychika siada totalnie. Na co dzień udaje, że jest wszystko okey, zajmuje się domem, naszym wspólnym dzieckiem, chodzę do pracy ( tam najgorszej jest mi się skupić na wszystkim) a nocami wyje z bezsilności, on póki co jeszcze z nami pomieszkuje, czyli po prostu wpada, spać, kąpać się i zjeść bo niestety tak sytuacja się potoczyła finansowo, jestem na mieszkaniu wynajętym. Przepraszam, że tak chaotycznie, jeśli ktoś miałby czas mmie wysłuchać i pomoc mogę napisać dokładniej w wiadomości prywatnej 😞 Pozdrawiam.

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.