Nie radzę sobie z kupą

Zawsze myślałam, że dziecko będzie spełnieniem moich marzeń. Kocham moją małą córeczkę, ale jednocześnie czuję do niej obrzydzenie. Wszystko za sprawą potrzeb fizjologicznych, a konkretnie kupy.

Maja jest naprawdę pogodnym i spokojnym dzieckiem, które nie sprawia problemów. Niestety nie jestem w stanie jej przewijać. Zawsze kiedy zrobi kupę staram się wołać męża lub teściową, która z nami mieszka na pomoc.

Problem pojawia się kiedy zostaję z małą sama w domu. Od razu zbiera mi się na wymioty i po prostu nie jestem w stanie nic zrobić. Ostatnio zdarzyło mi się czekać dwie godziny, aż mąż wróci z pracy, by przewinął małą, bo ja nie dałam rady.

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.