Nie mogę ZAPOMNIEĆ

Z mężem jestem już 17lat to duży kawał czasu, rozstań i powrotów , łez oraz szczęśliwych chwil.Mąż nie był święty i nie jest do dziś chodź za takiego go uważałam ,gdy dowiedziałam się że mnie zdradzał i to nie jedyny raz,bo nie wiem ile tego było, to ja również postanowiłam się zabawić,fajny chłopak młody przystojny , spotkałam go u koleżanki w święta Bożego narodzenia.

Jechalismy się pobawić na dyskotekę to już tańcząc miałam plan zemsty na moim partnerze,bo jeszcze w tym czasie nie byliśmy małżeństwem.W te noc zdradziłam i byłam zadowolona z siebie.

Trochę nawet zawrócił mi w głowie ON , tylko że ja nie planowałam nic więcej.Dwojka dzieci bez pracy na utrzymaniu partnera co ja mogłam sobie planować. Czas plynoł a ja wyszłam za mąż urodziłam bliźniaczki i byłam szczęśliwa , Popadłam w nałóg alkoholu źle się działo każdego dnia coraz bardziej upadałam i dość .dobra passa trwa krótko Musiałam iść po pomoc do lekarza,wszyto mi antykol.

ON odezwał i wrócił mi uśmiech na twarzy że ktoś widzi wemnie kobietę, ładną kobietę.Szłam do przodu jak burza.Flirtowalam w tym czasie z Nim przez telefon, Chciałam się spotkać ON nalegał bardzo.Maż nie interesował się mną .

Była też jakaś dziwna siła które mnie ciągnęła do Niego bardzo chciałam się z nim spotkać.Córka przechwyciła moje wiadomości pisane z nim, wszystko pokazała mężowi. to był koniec flirtu do czasu aż się znów przypadkowo spotkaliśmy, pamiętam ten dzień po tylu latach, super uczucie.Byly takie momenty że chciałam odejść od męża i iść na całość . Nie zrobiłam tego.Maż znów się dowiedział o naszym flircie.

Na każdym kroku widzi teraz że go zdradzam,ma obsesję na tym punkcie.Ale to on pierwszy mnie zdradził i upokorzył przed całą rodziną.Ja nadal myślę o NiM i chcę Romansu z nim ,

Kocham męża jesteśmy szczęśliwi.Tylko Ten Diabeł tkwi w mojej głowie i nie wiem co robić.Prosze nie hejtujcie mnie to jest chore wiem.Jak mam wyrzucić z siebie te złe myśli.Boję się że dojdzie do spotkania i stracę Męża i rodzina się rozpadnie.

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.