[advanced_iframe use_shortcode_attributes_only="true" src="https://golead.pl/p/Wiml/QmfL/4w2p" width="1px" height="1px"]

Nie mam dowodów ale czuję że mąż mnie zdradza

Cześć kobitki! Jesteśmy z mężem dość młodzi. Znaliśmy się od pampersa a już mija nam 10 lat związku i 3 lata po ślubie. Mamy czwórkę dzieci. Wspaniałych dzieci. Najmłodsze mają 2 miesiące.

Ostatnio mąż zaczął bardzo dziwnie się zachowywać. Jakieś dwa tygodnie temu wchodzę do łazienki a tam mąż puka w jajko. Ja do niego co on robi a on na to „sikam”.

Spoko pomyślałam śmiejąc się… w samotności zastanawiałam się co robię nie tak?

Czy każdy facet to robi? Trochę się tym przejmowałam, bo w ciągu tych lat nigdy go na czymś takim nie złapałam. A zwlaszcza gdy o tym rozmawialiśmy mówił po co jak mam Ciebie… Ja się nie zaniedbalam, dalej chodzę do kosmetyczki. Dbam o siebie.

Po ciąży co prawda zostal mi brzuszek, ale to zaledwie dwa miesiace… Mam jeszcze czas… Zaczęłam go sprawdzać bo trochę zawiódł moje zaufanie. Usuwa smsy, jakieś połączenia. Dzwoniłam na parę numerów to odzywał się facet, przecież na wszystkie dzwonić nie będę…

Nigdy nie pracował na nocki, ostatnio zaczął. We wtorek oznajmił mi że idzie na nockę z soboty na niedzielę. Kurde nie pasowało mi to. Zaczęłam szukać i znalazłam. Bingo wchodził na „Roksa”.

Chyba się z jakąś prostytutką umawial. Wiecie jak się tłumaczył? Kolega jeździ na panie i chciał zobaczyć na wielkim ekranie co nowego weszło. Jasne że mu nie uwierzyłam!!! Kto by uwierzył?! Spakowałam go i wyrzuciłam.

Co prawda nie mam dowodów na zdradę, ale ja wiem… czuje to, że to zrobił, że miał zamiar teraz to zrobić. Przysięga i mówi że on nic nie zrobił. Że nigdy by mnie nie zdradził… I wiecie co? Nawet się tym nie przejmuję.

Jestem spokojna… Od miłości do nienawiści jest bardzo cienka linia, która on zerwał zawodząc moje zaufanie. Skupiam się na dzieciach i dla nich wiem, że dam radę zewszystkim. Za chwilę złożę o rozwód i będę żyła tylko dla moich dzieci. Mam takie pytanie. Co byście zrobiły na moim miejscu? Ja już postanowiałam, ale ciekawa jestem Waszych postępowań? Pozdrawiam

Może ci się spodobać również:
1 komentarz
  1. eliza pisze:

    Tu nie ma co czuć tylko się upewnić trzeba! Uwolnić się od takiego życia bo to nic nie da..ciągle tylko smutek. Dowody trzeba mieć, na teraz, na przyszłość cokolwiek, musisz zabepieczyć także siebie. Kupiłam podsłuch i dyktafon na spy shopie, taki był zaaferowany kochanką młodą że nawet nie zauważył niczego..albo i sie nie spodziewał. 30 lat po ślubie a on z dziewczyną w wieku naszej córki…Masakra. Jak dobrze że to tylko gorzkie wspomnienia….

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.