Nie jestem wierząca

Hej. Jakis czas temu doszłam do tego,ze wogole nie wierze w Boga. Partner, ktory powinien mimo wszystko to zrozumiec nazwał mnie samolubem. Powiedział,ze weźmie dzieci i pojdzie sobie…wyszlo na to,ze jest nietolerancyjny.

Dzieci prowadze przez sakramenty bo mnie tego nauczono ale ja jako matka czuje,ze zawodze. Nie chodze do kościoła, nie pokazuje dzieciom wiary…nie czuje tego od dłuzszego czasu i wreszcie nadszedl czas aby skonczyc udawać przed wszystkimi,ze jestem osoba wierzaca.

Czy ja robie coś źle ? Czy jestem zla matka, osoba bo nie wierze ?

Moim zdaniem partner powinien to uszanowac a nie mnie obrażac. Co o tym myślicie ? Za hejty dziekuje.

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.