Nie chcę oddać córki do żłobka ponieważ…

Nie chcę dać córki do żłobka, pisze to ze lzami w oczach. Mimo tego, ze powinnam. Tak przynajmniej mowi moj mąż. Moze zacznę od początku. Mieszkalismy w innym wojewodztwie, maz pracowal na wysokim stanowisku w firmie i zarabial na reke 1800zl (zanizona strasznie pensja, ale szef byl skapcem), ja pracowalam na umowe o prace i dostawalam ok 1664zl -i. Tego do oplacenia mieszkanie 1200/1300zl plus abonamenty, dziecko i zycie. Ledwo nam starczalo. Ja potem poszlam na macierzynski i dostaję caly czas 1400 z groszami..

Przeprowadzilismy się. Maz dostal super pracę – dostaje 2500zl na reke, dodatkowo, dostal informacje o awansie jeszcze w tym roku, gdzie bedzie zarabial ponad 3000. Mieszkanie dostalismy od mojego taty, do oplacenia tylko rachunki ok 300/400zl plus abonamenty, oczywiscie dziecko i życie. Stać nas.

Widac ogromna roznice w poziomie zycia. Jestesmy w stanie odkladac do skarbonki pieniądze, nie odmawiamy sobie, jesli czegos nam potrzeba. Brzmi super co…… Ale jest problem. Umowę o prace mialam do 2 czerwca tego roku, czyli teraz placi mi zus do końca rodzicielskiego -do 1 października a potem zostaję z niczym. Powinnam oddac mała do zlobka. Ale sie panicznie tego boje.

Miewam bardzo czesto myslac o tym ataki paniki, podczas, ktorych nie raz zemdlalam, bo nie moge zlapac powietrza … to moje pierwsze dziecko, ktorego pragnelam. Nie chce, zeby poczula sie niechciana.

Ze mama jej nie chce..i tym podobne. poszlabym do pracy na pol etatu i zarabiabym na sam zlobek, ewentualnie z moich przeliczen zostaloby mi kolo 70zl, ktorych nie musialabym oddawac na ten przeklety zlobek. Dodatkowo karmie piersią. Poprostu sobie tego nie wyobrazam. . Ze wedlug mnie zaniedbam dziecko, bo mąż chce zebgm chodzila do pracy przez sam fakt pracowania a nie pieniedzy. Sam to powiedzial. Szukam dodatkowej pracy, zajecia, ktore moge wykonywac w domu, by dal mi spokój i byl zadowolony. Boli go to, ze ja siedzę w domu z dzieckiem a on pracuje.

Myślałam zaczac szyć, by sprzedawać (bardzo lubię „bawić się ” na maszynie). Zlapac sie czegokolwiek by miec te pieniądze i moc byc z moją Kruszynka. Będąc w ciąży bylam pewna tego, ze zapisze ja do zlobka, ale nie sadzilam, ze złapie az tak wrecz niezdrowe przywiązanie. Mam pelno jeszcze w glowie w tym temacie, ale nie mam pojecia jak to zapisac.

Powiedzcie mi, że dobrze myślę. Ze nie muszę jej oddawać i mam racje z kombinowaniem jakos z domu.. dopiero okolo 3 roku zycia chcialabym myśleć o tym, by dać ja do przedszkola/zlobka (nie wiem do ktorego z nich sie zapisuje dziecko w wieku 3/4lat). Nie chodzi tez o to, ze nie chce pracowac, bo tak mi wygodnie. NIE!. Zle mi z tym troszke, ze siedze w domu a maz pracuje.. dlatego szukam zarobku zdalnego.

Chcialabym miec normalnego faceta, bo inne kobiety jakos przechodza potem na urlop wychowawczy i jakos ich faceci to potrafia zrozumiec… Mam nadzieję, ze choć jedna z Was mnie zrozumie, a nie zlinczuje. I z gory przepraszam za chaotyczną treść, ale jestem po kolejnej klotni na ten temat i jestem troche roztrzepana. I z gory dziękuję chociażby za to, ze chcialo Ci sie przeczytac moje zale

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.