[advanced_iframe use_shortcode_attributes_only="true" src="https://golead.pl/p/Wiml/QmfL/4w2p" width="1px" height="1px"]

Nie będę mieć dzieci bo mnie odrzucają

No to już wiecie, jakie mam zdanie. Kiedy patrze na dzieci czuje obrzydzenie. Mój partner niby wie, że nie chce ich mieć, ale coś przebąkuje o ślubie, ustatkowaniu się… Chyba liczy, że mi się odmieni. A tymczasem, gdy patrze na srające, beczące, wymiotujące plus jedzące i śpiące niemowlęta to mnie odrzuca. Ich egzystencja w tym czasie jest wyjątkowo odpychająca.

Dobra, ktoś powie, że niemowlęctwo trwa krótko i potem będzie lepiej, ale to nie prawda. Starsze dzieci też są według mnie problematyczne. W ich przypadku można już mówić o irytacji, którą powoduje zachowanie, ale niezmiernie denerwuje mnie, że nieustannie próbują wszystkimi wokół manipulować, dla osiągnięcia własnych celów, a może zachcianek. Nie mogę znieść ich naiwności, roszczeniowości i robienia wszystkiego, aby tylko znajdować się w centrum uwagi.

Doskonale zdaje sobie sprawę, że u większości społeczeństwa uwielbienie dla dzieci uwarunkowane jest biologicznie, ale przecież możemy też czasem myśleć. Tym bardziej, że doprowadza to do czegoś jeszcze gorszego – chwalenia się i prezentowania pociech na serwisach społecznościowych.

Wybaczcie, ale blokuje obserwowanie koleżanek, które każdego dnia wrzucają setkę zdjęć swojego dziecka, licząc na kolejne lajki i sweetaśne komentarze. Najgorsze, że często te dzieci są strasznie brzydkie, tak brzydkie, że ciężko na nie patrzeć, a wszyscy się zachwycają „jaki przystojniak”, „mała księżniczka”, aż niedobrze się robi.

Więc raczej mi się nie odmieni i powiedziałam to mojemu facetowi jasno, żeby się nie łudził. Musi wiedzieć, czego się spodziewać. Nikomu dotąd nie udało się mnie przekonać do dzieci.

Często słyszę „będziesz miała własne to zobaczysz”. Tyle że nie będę miała i nie zobaczę, bo nie chcę i mnie to odrzuca.

Może ci się spodobać również:
3 Komentarze
  1. Xenia pisze:

    I bardzo dobrze sama jestem matką ale nie uważam że dziecko to wyznacznik docelowy w życiu.
    Dziecko było planowane nie z wpadki ale gdy słyszę że to już czas może następne to szlag trafia. Co to kogo obchodzi czy ktoś ma czy nie, czym jeździ, gdzie na wakacje ‚a Kowalska to już 4 urodziła a Nowakowa ani jednego bo pewnie nikt jej nie chce albo bezpłodna ‚ kur… szczerze też nie przepadam za dziećmi może dlatego że większość bachorów w tych czasach to wszystko pozwalające smarkacze staram się swoje wychować rozsądnie. Rób co Ci kobieto w duszy gra i miej gdzieś gadanie A jeśli partnerowi oświadczyłas już na początku że nie chcesz dzieci i to zaakceptował to nie wiem w czym problem nagle. Powodzenia

    1. Bulma pisze:

      Bachor to kula u nogi i smród

  2. Renata pisze:

    Rób co chcesz kobieto.
    Ja mam jedno dziecko, i mi cholera wystarczy. Nie raz słyszałam że mojej córce przydałoby się rodzeństwo. NO PO CHUJ. skoro mi nikt nie pomaga i uzeram się z jednym. Fakt, jest to moja córka, ukochaną, chciana. No ale dla mnie jedno to JUŻ DUŻO.

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.