Narzeczony nie akceptuje, że jestem wege!

Od lat jestem weganką, jestem w ciąży i nie zamierzam nic zmieniać, a nawet uważam że moje dziecko też będzie wege, bo nie mogłabym zajmować się przygotowaniem mięsa w mojej kuchni. Narzeczony i teściowa mają inne zdanie…

Przede wszystkim narzeczony zrobił się podstępny i jestem pewna, że to działanie jego mamy. On i jego rodzice jedzą mięso i nieustannie mnie na coś namawiają, a to na szyneczkę a to kotlecik. Zawsze im stanowczo odmawiam, jednak sytuacja jest dla mnie coraz bardziej stresująca, a nawet powodująca gniew. Uważam, że narzeczony jest ze mną nieuczciwy, bo pojawiają się sytuacje że podrzuca mi mięso i nabiał i myśli, że się nie zorientuje.

Pojawiają się przez to kłótnie bo nie jestem w stanie tego zaakceptować. Tylko że on zawsze mówi, że to dla dobra dziecka. Sytuacji z mięsnymi dodatkami było sporo, np. w moim wegańskim żurku znalazłam bardzo drobno pokrojoną kiełbasę, z kolei śmietana ze słonecznika została zamieniona na mleczną i wydawało mu się że nie zauważę.

Dostałam też od „kochanej” teściowej naleśniki, jak twierdziła z grzybami, jednak przed zjedzeniem rozgrzebałam farsz i znalazłam kawałki kurczaka.

Najbardziej mi przykro, że stawia na szali nasz ślub, twierdząc, że nie wie czy możemy się pobrać i że nie zrobi tego, dopóki nie zacznę się zdrowo żywić dla dziecka. Wiem, że za wszystko odpowiada teściowa i nie mam pojęcia co z nimi zrobić i jak sobie w tej sytuacji poradzić.

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.