Najlepiej jakbym ja zniknęła, a opiekę nad moim dzieckiem przejęli moi rodzice

Mam ponad 30lat. Odeszlam z dzieckiem od toksyka. Zostawilam wszystko za soba. Przeprowadzilam sie do rodzicow ze wzgledow mieszkaniowych. I tu z jednego bagna w drugie. Jest ciezko. Wszystko robie zle albo nie tak. Nawet dziecko zle wychowuje bo nie tak jak powinnam wg nich. We wszystko sie wtracaja, chca decydowac za mnie. Wg nich mam wstawac o tej i o tej, robic pranie o tej i o tej. Najlepiej jakbym wstawala juz w nocy i sprzatala, gotowala. Nawet jest zle ze dziecko jezdzi do taty co drugi weekend. Tak bylo postanowione na rozprawie. Ale wg nich ja sie dziecka pozbywam!

Najlepiej jakbym znikla a oni by z moim dzieckiem zostali. Bo Oni wiedza najlepiej. Z drugiej strony pomagaja mi duzo bo pracuje w roznych godzinach. Czesto do poznej nocy. Wtedy zajmuja sie moim synem. Chcialbym sie wyprowadzic na swoje. Ale co wtedy z dzieckiem. Nie mam szans znalezc innej pracy, zmienic godziny pracy ciezko. Jakbym teraz poszla na wlasne mieszkanie to bym dziecka nie widziala w ogole.

Co zrobic? Syn idzie do 1wszej klasy teraz. On jest dla mnie najwazniejszy. Co byscie zrobily na moim miejscu?

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.