Naiwność

Aż trudno jest zacząć.
Do tej pory myslalam ze jestem dobrą matką.Corka 12 lat syn niecałe 2 mąż kochajaca sie rodzina.Problem zaczął sie kiedy zorientowalam się że z portfela zniknęło 20zl potem 700zl i tak co jakis czas.

W domu bylo nerwowo.W domu tylko my i nikt wiecej.Pewnego razu postanowilam przeszukać pokuj córki….jakie bylo moje zdziwienie jak znalazlam kosmetyki nowe ubrania paragony za jedzenie na mieście.Jak sie okazało zginelo ponad 1000 złotych.

Rece mi opadają.Jak nas omotala kradla i nadal nie jest wstanie sie do tego przyznać pomimo rachunków które znalazlam.Nie umiem juz z nia rozmawiać…robi różne rzeczy bardzo dziwne dla normalnego człowieka.Stwarza zagrożenie dla mlodszego brata.

Owszem jest pod opieką psychiatry i psychologa ale to nuc nie daje.Bierze leki ktore nie ulatwiaja jej zycia.Zabralam jej te rzeczy nawet tv i tel aby zeby sprzedac aby choc część pieniedzy sie zwróciło lecz tv zniszczyła rzucając sie na niego niestety pękła matryca.

Brak mi sił jestem zmeczona psychicznie nie ma dnia bez dobrej awantury o co kolwiek.Teraz mozecie mnie zlinczowac że rozpiescilam a teraz mam co mam ale niestety tak nie było.

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.