Nadzieja umiera ostatnia…i jest matką…

3 miesiące temu rozstalam się z facetem po 4 latach związku. Od tamtego czasu razem nie mieszkamy, ale on dalej nie zabrał swoich rzeczy. Pisałam i prosiłam go aby je zabrał, miał to zrobic , ale do tej pory tego nie zrobił. Czy on myśli ze coś, z tego jeszcze będzie??jak mam to odbierać. Nie pisze nic że kocha tęsknię więc dziwna sprawa Mamy wspólne dziecko. Czy może myśli ze bede w razie czego kołem zapasowym jak mu z jakąś nie wyjdzie… Chciałabym sobie już jakoś życie poukładać a jego rzeczy, wciąż tu są. Nie chce być też jakaś chamska i wyrzucac ich do piwnicy z resztą deklarował się że je zabierze. Czy wyznaczyć mu termin na zabranie tych rzeczy. Czy może dla dobra dziecka jeszcze to jakoś poukładać między nami. Głównym powodem rozstania była jego matka poza która świata nie widzi, kobieta toksyczna wtracajaca się we wszystko i narzucajaca co mamy robi jak żyć itd. . Drugi powód to taki że jak ja poszłam do pracy a on siedział w domu to pokazał kim jest, nic nie robił kompletnie nic, po pracy miałam druga pracę w domu. I brak zaufania bo nieraz mnie skrzywdził okłamał … Chyba się już nie zmieni co.

Może ci się spodobać również:
1 komentarz
  1. Hshdb pisze:

    Uciekaj jak najdalej! A graty do piwnicy.

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.