Na drugim miejscu

Pisze tu bo muszę się wywalić A nie mam komu. Mój partner non stop słucha swojej mamy. Nie mieszkamy razem z nią. Ale jak ona powie przyjedziecie jutro na obiad on od razu się zgadza nie pytając mnie o zdanie.

Kilka razy pod rząd chciałam jechać do moich rodziców nie chciał więc siedzieliśmy w domu. Wczoraj się pokłócilismy bo mieliśmy iść na obiad do jego mamy A ja powiedziałam że nie idę. Chciał wziąć też syna ale mu nie pozwoliłam.

Argumentując to tym że skoro on nie chce jechać do moich rodziców ja nie zabieram małego i nie jadę sama tylko siedzie w domu z nim.

Od wczoraj się nie oddzywa do mnie ja gdzieś próbuje A on uważa że wina po mojej stronie i ja mam przeprosić. Całe życie mam podporządkowywac jemu ? On coś chce to ja mam raz dwa zrobić. A ja mogę się prosić godzinami. Nie pracuje bo młody ma nią cały rok.

A on mi wypomina że skoro on zjechał z zagranicy bo taka jest sytuacja to na te kilka tygodni mogę iść do pracy. Co byście zrobiły? Szczera rozmowa nic nie daje 3 dni dobrze później to samo

Może ci się spodobać również:
1 komentarz
  1. Klaudia pisze:

    Hejka na twoim miejscu bym z partnerem porozmawiała … Byłam w takiej sytuacji kilka lat temu i no niestety musiałam od mamisynka odejsc z takimi się nie da zyc niestety 🙁 albo ty albo mama proste ty wychowujesz mu syna robisz wszystko wiec Tobie musi się on podporządkować i zrozumiec ze ty też masz swoja rodzinę rodziców a nie tylko on … Więc albo on chce byc z mama to niech do niej idzie .. Pozdrawiam

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.