Mój plan na odejście od synka toksycznej mamusi

Wszyscy wokół mnie patrząc na mój nieudany związek zastanawiają się po co ja z tym facetem jestem. Generalnie wielka miłość skończyła się po 5 latach, dzięki licznym interwencjom mamusi mojego partnera. Co ta kobieta odstawiała (i dalej odstawia) to włosy na głowie dęba stają. Mogę napisać o tym książkę. Cały czas mnie atakuje, a mój partner KOMPLETNIE nic z tym nie robi, a nawet obwinia oto mnie. Bo ja powinnam być taka jak jego mamusia wtedy będzie ze mnie materiał na żonę.

Mam dość tego związku, traktowania mnie jakby musiał mi wybaczać to kim jestem. Łatwo odejść nie jest (choć w komentarzach pod tymi postami już tak 😉 ). Moj plan na odejście jest taki: odłożyć pieniądze na mieszkanie i dać dzieciom trochę pod rosnąć by poszły do przedszkola i nie pamiętały tego jak było kiedy rodzice mieszkali razem.

Bardzo się boję tego momentu kiedy już mu o tym powiem, że chcę odejść i więcej go nie widzieć. Męczę się każdego dnia jedząc z nim śniadanie, uprawiając sex. Wytrzymam to bo nie będę sobie pogarszać sytuacji finansowej, mieszkaniowej ani rezygnować z jego pomocy przy dzieciach. Ot cała tajemnica dlaczego kobiety tkwią w takich związkach. Trzymajcie kciuki bym wytrzymała chociaż do września 😉

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.