Mój ojciec alkoholik.

Hej! 🙂
Mam prawie 18 lat i przychodzę do was z pytaniem- co mogę poradzić na sytuację, która panuje w moim domu?
Moi rodzice są małżeństwem od ponad 20 lat. Mój ojciec odkąd tylko pamiętam, miał problem z alkoholem – wiem, że kiedy byłam mała nieraz podniósł na mamę (po pijaku) rękę, wiele razy musiała interweniować policja. Były nieudane próby odwyku, wizyty u psychologa, ale nie jestem zbyt wgłębiona w ten temat. Teraz gdy jest pod wypływem alkoholu może nie używa przemocy, ale jest nie do wytrzymania. Ciągle wrzeszczy, wyzywa nas wszystkich od najgorszych, jest po prostu w szale. Nie da się z nim na spokojnie porozmawiać, potrafi godzinami wrzeszczeć i nas terroryzować. Na drugi dzień udaje że tego nie pamięta.
Naszym sąsiadem jest jego brat, to właśnie z nim pije. Rozmowy z nim nie przynoszą żadnego rezultatu, i taka sytuacja trwa od dobrych kilku lat.
Ja jestem prawie pelnoletnia, za niedługo planuje się wyprowadzić, ale szkoda mi mamy, mam też dwóch młodszych braci (14 i 8 lat). Przykro mi, że muszą na to patrzeć.
Jeśli chodzi o pracę, to mama jest bezrobotna, a ojciec pracuje zagranicą. Wyjeżdża różnie, ale nie ma go w domu zazwyczaj kilka miesięcy, a nawet pół roku, ale kiedy wróci nie chcę mi się żyć :((
Jest moim ojcem, ale przez to wszystko nie kocham go. Mama nie dawała sobie rady psychicznie, musiała chodzić do psychologa. Ta sytuacja mnie dobija.
Ja pracuje dorywczo jako kelnerka i bardzo oszczędzam pieniądze, aby jak najszybciej się wyprowadzić, ale jak pomóc mamie i braciom, którzy są od niego uzależnieni finansowo?
Nie daje pieniędzy mamie, ale płaci czynsz za mieszkanie i rachunki – jedzenie i wszystkie rzeczy kupuje mama.
Przez to wszystko mam zdecydowanie zaniżone poczucie własnej wartości – wyzywanie od skur*ysynów, k*rw i szm*t robi swoje.
Kiedy jest trzeźwy, nie jest aż tak źle. Nie wyzywa nas aż tak i w ogóle. Ale stale krzyczy… Nie umie się normalnie odezwać, tylko ciągle podnosi głos. Wszystko musi być zawsze zrobione na już, a sam siedzi w swoim pokoju całe dnie i ogląda TV (mama śpi w salonie, nie daje z nim rady). Wiem, że moi rodzice w ogóle się nie kochają i są razem pewnie ze względu na mnie i moich braci, ale ja byłabym szczęśliwa, gdyby się rozwiedli. Nie mogę się doczekać, aż ojciec wyjedzie znowu do pracy.
PS. nie piszcie, żeby moja mama wzięła z nim rozwód – nie pracuje, a bez mieszkania wylądujemy pod mostem.

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.