Mój narzeczony ma jakąś chorą relację z matką

Chciałam się wygadać osobą całkowicie obcym mi i usłyszeć co sądzicie. Mianowicie mam problem z narzeczonym i jego matką (jego matka bardzo źle go traktowała zaczynając od wyzwisk codziennych kłótni itp itd dlatego się wyprowadził od niej i zamieszkaliśmy razem). Ich kontakt był ograniczony do raz dwa razy w tyg telefon do niej, a raz w tyg odwiedzał ją i to wszystko.

Teraz gdy zmarł jego tata sytuacja zmieniła się strasznie. Mój narzeczony non stop tam jeździ co drugi dzień, a najlepiej chciałby codziennie, słucha się jej, robi jej zakupy. A raczej spełnia zachcianki codziennie co dwa dni max, jest na każdy telefon od niej nawet kilka razy dziennie rozmawiają. Pierwsze 3 tyg po śmieci ojca jego matka non stop dzień w dzień dzwoniła, nieraz 22-24 w nocy czy mój narzeczony dojechał do domu dochodziło nawet do tego w po nocach pisali do siebie ,, dobranoc “.

Ogólnie jego matka bardzo między nami miesza od czasu śmieci męża. Ja odbieram to tak jakby chciała synusia między dla siebie żeby synuś był na każde zawołanie, niestety kłócimy się bardzo często przez jego matkę tylko on nic nie rozumie. Bardzo mi źle z tym, że mój facet mnie nie słucha w pełnych kwestiach co mam do powiedzenia kłóci się ze mną sprawia mi tym bardzo przykrość i smutek.

Tak naprawdę wszystko stoi pod znakiem zapytania bo nie wiem co mogę zrobić aby mój facet nauczył się stawiać jej pewne granice. A nie robił tak jak ona chce i był jej posłuszny mimo tylu lat gnojenia go, wyzywania itp .

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.