Mój mąż nie traktuje mnie jak człowieka

Mieszkam jeszcze z mężem-narcyzem, dla którego on i jego firma i świat okazał się najważniejszy, dla rodziny nie chciał mieć dużo czasu.. Zdradzał, nie okazywał ludzkich uczuć jak płakałam czy miałam kryzys po jego romansie, teraz choruje na astmę, jego w ogóle nie rusza ze mam kaszel, nawet nie spyta jak się czuję, przestał ze mną w ogóle rozmawiać..

Strasznie mnie boli jego znieczulica, nie mogę zrozumieć takiej obojętności do mnie, jesteśmy 20 lat razem, kochałam go i dla niego przyszłam mieszkać do domu jego rodziców z teściową na dole bo nie mógł jej zostawić.. Do mnie się zwraca bezosobowo, natomiast do mamusi mówi cały czas mamuś, jak ona o coś poprosi to to zrobi. Nigdy jej nie zwrócił uwagi jak mówiłam, że się nie możemy dogadać np. w opiece nad dziećmi, ona zawsze wiedziała lepiej jak karmić czy się zajmować dziećmi, nigdy nie było jak ja prosiłam..

Mamy zawsze słuchał, wracał wieczorami do domu nawet jak miał 25 lat, w poprzednim mieszkaniu matka z nim spała do 17 r.ż. a jego tata osobno, starszy brat miał samodzielny pokój, o czym się dowiedziałam rok temu na terapii małżeńskiej, na którą ja chciałam pójść.

Mąż faworyzuje młodszą córkę, do niej się uśmiecha, jest miły, spełnia zachcianki, jest super wesołą osobą, jak kiedyś do mnie.. Z nastoletnim synem się zazwyczaj kłóci i nie okazuje mu tyle miłości co córce, a mnie traktuje zupełnie obojętnie, nie odzywa się do mnie i to na oczach dzieci..

Musiałam to wyrzucić z siebie, cieszę się, że się wyprowadzam w wakacje, mimo całkowitej zmiany otoczenia, szkoły i dzieci są niechętne, ale będę bliżej swojej rodziny. Też nie wiem czy dobrze robię bo dzieci są przyzwyczajone do obecnego miejsca zamieszkania, tu było ich miejsce.

Nie rozumiem jaką mąż ma satysfakcje z takiej znieczulicy dla ofiary jaką jestem ja? Innych kocha i akceptuje, a mnie nawet nie traktuje jak człowieka.

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.