Mój mąż alkoholik

Jesteśmy razem 10 lat i 4 lata po ślubie. Początki były jak w bajce zakochani po uszy spacery, kolacyjki tylko ja i on. Szybko że sobą zamieszkalismy. 6 lat temu urodziłam syna Krzysia szczęśliwi, zakochani w naszym aniołku. Mąż pomagał we wszystkim sprzątal, zabierał synka na spacery pomyślałam lepiej nie mogłam trafić idealny ojciec i partner.

Cztery lata temu po ślubie jednak wszystko się zmieniło zaczął pić na początku 2,4 piwa pomyslalam przyszedł z pracy jak to facet piwko wypije i tyle. Jednak alkohol jest gora. Z 4 piw zrobiło się 8 dziennie +wodka. Próbowałam z nim o tym rozmawiać, bez skuteczne.

Po długich namowach zgodził się na leczenie przez kilka tygodni było jak kiedyś do czasu do poki nie siegnal znowu po alkohol, puste butelki po wodce pochowane dosłownie wszędzie.

Teraz jest po czwartym leczeniu i nic się nie zmienilo wręcz jest jeszcze gorzej. Wyzwiska są codziennoscia nie panuje nad tym co robi. Moje życie zamienil w koszmar. Nie daje mu pieniędzy na picie to potrafi wydzierac się że to jego bo on pracuje a Ja jestem z dzieckiem darmozjadem że mamy wynosic sie z domu.

Wszystko robie sama syna zaworze do przedszkola, sprzatam, gotuję, piore, prasuje, odbieram dziecko, robię mu kanapki do pracy i pod nos do tego opiekuje się 89 letnia babcia i mam spora dzialke na ktorej trzeba plewic. Nie potrafi tego decenic, twierdzi ze jestem beznadziejna, ze do niczego się nie nadaje ze jestem ch… warta.

Ostatnio powiedziałam dosyc spakowalam siebie i Krzysia wyprowadzilam się do rodziców. Jednak maz przestal chodzic do pracy i tylko pil, pisal że albo wroce albo sobie cos zrobi. I wiecie co wrocilam… Po to by ratować nasza rodzinę. Tak wiem jestem głupia. Ciągle mam nadzieje ze przestanie pić.

Obecnie szukam pracy nie wiem jak to wszystko udźwignąć bez jego pomocy. Mąż powiedzial ze jest alkoholikiem i mam się z tym pogodzić. Do tego odkrylam ze pisze z innymi kobietami i twierdzi ze to moja wina cała wine zwala na mnie.

Mam przyjaciela od dziecka zwiezylam mu się powiedział ze mam go zostawic i odejść że będę kiedyś szczesliwa. Tomek (mój przyjaciel) caly czas mówi ze mnie szanuje, ze zalezy mu na mnie, ze nie da mi krzywdy zrobic jesteśmy blisko siebie. Ale ja nigdy nie zdradziłam i nie potrafię bo mam męża może nie idealnego ale mam. Co Ja mam zrobić??? Pragnę tylko być szczęśliwa Głupie komentarze prosze sobie darować

Może ci się spodobać również:
1 komentarz
  1. Kinga pisze:

    Jedyne wyjście – on musi udać się na psychoterapię indywidualną, żadne AA, i ich zgrupowania. Jemu jest potrzebna fachowa pomoc, a nie grupy wsparcia ludzi, którzy często są leczeni powierzchownie i nie docierają do prawdziwego sedna problemu. Alkohol stał się jedynie wybawieniem od ich trudności, zmartwień czy traum z przeszłości. Do tego sedna trzeba dotrzeć, żeby zrozumiał taki człowiek dlaczego pije i co dzięki temu „zyskuje” według niego. Jeśli nie zamierza przejść fachowej psychoterapii, złóż pozew o rozwód. Oczywiście powiedz mu najpierw swoje oczekiwania jak będzie trzeźwy, i jeśli ich nie spełni to nie widzisz sensu walczenia o coś co jest niemożliwe. Niestety, ale alkohol sieje spustoszenia w głowie, on nie będzie myślał tak jak dawniej jeśli czegoś z tym nie zrobi. Jeśli przestanie pić sam z siebie to może na parę miesięcy, lat, ale za to zacznie np kupować wiele rzeczy albo w coś grać…wpadnie w inny rodzaj uzależnienia. Będziesz żyła jak z tykającą bombą. A Wasze dziecko będzie miało albo już ma syndrom DDA. Niestety tu jest albo czarne albo białe. Nie ma kolorów. Albo godzisz się na jego picie albo nie. Alkoholik jest świetnym manipulatorem. Jak grozi , że coś sobie zrobi, wezwij policję. Bądź konkretna, nie kryj go. Czasami mówi się, że taki człowiek musi sięgnąć dna… ale do dna może być jeszcze daleka droga. Czy chcesz nią podążać razem z dzieckiem ? Dnem może być też coś strasznego – wypadek, kalectwo. Działaj, powiedz mu o tym czego żądasz i daj mu określony czas. Poszukaj adresy psychoterapeutów od uzależnień i mu je podsuń. Nie będzie chciał, wtedy odejdź. Będzie chciał wrócić – jeśli go kochasz, to powiedz, że wrócisz jak przejdzie całą psychoterapię…. Dbaj o siebie.

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.