Mój facet został niesłusznie oskarżony o nękanie przez byłą żonę

Witam. Proszę o anonimowość….
Temat jest bardzo trudny. Od dwóch lat jestem w związku z facetem który ma dziecko z inną kobietą ja tez mam syna z poprzedniego związku. Mój partner jest dobry , ciepły , uczuciowy. Ma mnóstwo zalet. Jego syn teraz ma 5 lat ja traktuje go jak wlasne dziecko.

Wszystko między nami uklada się świetnie w planach mamy ślub . Problem jest z jego byłą partnerką . Rozstali się 4 lata temu A w zasadzie to ona odeszła z dzieckiem wrocila do swojej rodzinnej miejscowości do mamusi. Od początku mój partner miał problemy z widzeniem sie z dzieckiem. Jak dzwonił do niej zapytać o syna nie odbierala tel na smsy odpisywala zdawkowo. Twierdzila ze syn nie potrzebuje kontaktować sie z ojcem i ona nie ma obowiązku informować go o niczym. Nie chciala żeby syn miał jakikolwiek kontakt z ojcem – zupelnie tego nie rozumiem tym bardziej ze po kilku miesiącach sama złożyła wniosek do sądu o kontakty dziecka z ojcem i o alimenty…

Dodam ze mój partner płacił alimenty bez nakazu sądu regularnie mimo że dziecka nie widywał… Na wszystko ma pokwitowania wpłat na jej konto bankowe. Sąd ustalił widzenia alimenty i wszystko działało bez zarzutów do czasu…. Od około 2 lat ona jest w zwiazku…. Wyszła za mąż. Od dwóch lat ogranicza kontakty małego z ojcem nie raz byla policja wzywana zeby wydała dziecko… Od dwóch lat bez przerwy oczernia mojego partnera publicznie ona i jej mąż który w ogóle go nie zna wie tyle co ona mu nagada…. W zeszłym roku złożyła wniosek do sądu o wyjazd dzieci za granicę ( ma starszego syna z wcześniejszego zwiazku) oczywiscie ojcowie dzieci nie wyrazili zgody na wyjazd zaczęła sie batalia w sądzie , swiadkowie, zeznania z obu stron. Oczerniala mojego partnera po całości ze jest alkoholikiem (nie pije) ze ją bił ( bzdura na mnie nawet nigdy nie krzykną) wiem ze to stek bzdur bo nie raz rozmawiałam i z jego rodzina i przyjaciolmi. Sąd po kilku miesiącach skierował sprawę do RODK badali ją jej męża mojego partnera ojca starszego dziecka i dzieci …

Opinia byla na nasza korzyść. Dosyć ostro ją skrytykowali i jej męża RODK nie wyraził zgody na wyjazd dzieci. W grudniu bedzie rozstrzygnięcie koncowe tej sprawy… Niestety my mamy większy problem…. Jak juz wiedziała ze ma marne szanse na wyjazd za granicę z dziećmi zalozyla mojemu partnerowi sprawe karna o uporczywe nekanie jej… Jako dowod przedstawiła smsy ktore wysyłał kiedy nie miał żadnego kontaktu z dzieckiem i zdj okrojone podobno jej okna ktore niby mój partner zrobił bo stał pod jej domem i ja śledził ???? rozprawa była w kwietniu jedna o której nie wiedzieliśmy bo nie dotarł do nas żaden list z informacja o rozprawie ( na poczcie powiedzieli nam ze taki list był ale został cofniety bo nazwisko nie zgadzało sie z faktycznym o jedną literę !!!) nasz adwokat tez o niczym nie wiedział ( adwokat od spraw rodzinnych ) adwokat po rozpoznaniu juz na biegu tej sytuacji przekazala nam ze rozprawa była jedna. Jego byla przedstawila ze jest osoba nekaną ktora musi być pod opieka psychologa boi sie wychodzić z domu jest zastraszona. Miala tylko pare smsow odnoszących sie glownie do pytań o dziecko i okej dwa czy trzy niefajne ktore mój partner jej wysłał bo juz był tez ladnie mówiąc zdenerwowany no i to zdj okna… Jej świadkami na rozprawie byli mąż i kuzyn ?? na jednej rozprawie bez nas bez naszych dowodow świadczących o tym ze kłamie bez zobaczenia drugiej strony bez wysluchania nas bez prawa do obrony sąd skazał mojego partnera na rok bezwzględnego pozbawienia wolności i zadoscuczynienia na jej korzysc…

Zlozylismy zazalenie do sądu wyrok został wstrzymany bo chyba w sadzie ktoś myślący dopatrzyl sie kolosalnych zaniedban… Zlozylismy wniosek do sądu apelacyjnego ale wiadomo ze oni to maja w D….E i podtrzymał wyrok teraz złożyliśmy oczywicie wszystkie mozliwe pisma do wyższych instancji do wszystkich którzy moga nam pomóc … Ostatecznie chcemy zaangażować w to tv … Nie rozumiem tego jak mozna skazać czlowieka na wiezienie nie widząc go na oczy opierajac sie na słowach wariatki. Mamy takie dowody ze gdyby partner dotarl na ta rozprawe od razu zosatalaby umorzona….

PECH NIESAMOWITY PECH… Bo nie wiem jak inaczej to nazwać… Oboje pracujemy mój partner nie pije nie pali nie wychodzi z kolegami szanuje mnie robi wszystko dla domu dla nas jest lubiany lepszego nie mogłam sobie wymarzyc…placi alimenty nie był nigdy karany nawet mandatu nigdy nie dostał …. Ludzie nie rozumiem jak mozna zniszczyć komus zycie z zemsty za nieudane plany wyjazdu…

Dodam ze jak byli w związku to ona oczerniala go przed cala rodzina i znajomymi robiła z siebie ofiare jakich mało dlaczego ??? Co z nia jest nie tak ? Przeciez jakby mój partner był taki jak ona go probuje przedstawic to na dłuższą metę by tego nie ukrył jestesmy że soba dwa lata w końcu cos bym zauwazyla …. Nie wiem co mam robić co mamy robić każdy nas pociesza i nam wspolczuje ale my nie chcemy wspolczucia my chcemy pomocy by wyjść z tej sytuacji …. Wiem moje wyznanie jest moze chaotyczne i wrecz niemozliwe ale tak jest i po prostu nie wierze juz w sprawiedliwość na tym świecie…

Miałam meza który mnie lał pił nie szanował i chodz sobie zadowolony z życia… A mój partner normalny ogarnięty rodzinny pracowity musi przeżywać takie rzeczy…. Ojciec jej pierwszego dziecka tez ma z nia nie łatwo… Czemu nikt nie widzi ze ona ma cos nie tak z głową ???

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.