Mój facet rozlicza mnie z każdej złotówki

Chciałam podzielić się z Wami moja historia może spojrzycie na to inaczej może dodacie otuchy… otóż od 4,5 roku jestem w związku z facetem nie mamy ślubu mamy 2-letniego syna. Tak naprawdę żyjemy od początku osobno bo on uwarza ze wszedzie tak jest.

Otóż pracujemy oboje tylko on zarabia więcej ale nie ważne. Ja 5 dni w tygodniu on 3 . Wszystkie obowiązki domowe spoczywają na mnie nawet jak ma te dwa dni wolne to nie zrobi obiadu tylko czeka aż wrócę ewentualnie zamówi pizzę… każdy rachunek zakupy zawsze dzieli na pół a Jak nie mam to zapisuje mi to na listę długów po czym jak tylko dostanę wypłatę muszę to mu odddac.

I tak jest ze wszystkim ostatnio miałam duże wydatki z związku z pogrzebem kogoś bliskiego dał mi pieniądze po czym policzył ile i muszę mu oddać… na syna tez nie kwapi żeby mu coś kupić zazwyczaj sama to robię i tez żadam żeby oddał polowe bo skoro dzielimy wszystko na pół to na pół. Nie czuje ze żyje z człowiekiem który mnie kocha dla mnie to wszysrko jest chore.

Nie tak powinien wyglądać związek. Zamierzam odejść . Bo do tego jeszcze doszedł alkohol na który sobie nie żałuje a mi wymawia wszystkie pieniądze które wydał…

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.