Mój facet raz mi mówi, że widzi nas razem, a za chwilę mówi żebym znalazła sobie kogoś odpowiedniego

Cześć. Mam dwoje dzieci, niebawem pyknie mi 30tka. Mieszkam za granicą.3 lata temu udało mi się zakończyć patologiczny związek z ojcem mojego syna.Teraz z dziećmi mamy się dobrze cisza, spokój i żadnej przemocy w domu. Po tym wszystkim nawet mi nie przeszło przez myśl, że mogę kogoś poznac. Nie szukałam tego, było mi dobrze samej z dziećmi.

Ale wtedy po roku pojawił się on 4 lata starszy ode mnie (innej narodowości). Poznaliśmy się na ulicy (mieszkamy na tej samej ulicy) ja jestem taką mamą co to wychodzi na dwór z dziećmi i sama zachowuje się jak dziecko, czasami patrzą na mnie jak na matkę wariatke, ale mi to lotto. On widział nas często, ale ze należy do tych bardziej skrytych osób nie miał odwagi się odezwać. W sumie przez przypadek się zaczęło, bo piłka trafiła jego auto (nic się nie stało, auto całe 🤭).

Na początku tylko zamienialiśmy parę słów jak się przypadkiem widzieliśmy, w koncu wymieniliśmy się numerami i się zaczęło. Pisanie, rozmowy, krótkie spotkania na papierosa, pomoc w codziennych obowiązkach, zakupy, z dziećmi do lekarza i wszystko inne jak tylko mógł to zawsze mi pomógł, pomimo tego że pracuje dziennie po 15 godzin to i w nocy zawsze pomoże jeśli coś się dzieje, czy z dzieckiem do szpitala obojętnie co zawsze mogę na niego liczyć. Jest przyjacielem rodziny dzieci go lubią, czasami robi im prezenty on sam dzieci nie ma.

Po jakimś czasie doszło między nami do zbliżenia. Wszystko ładnie pięknie chociaż ja wolałabym więcej w sprawach intymnych, ale nie w tym rzecz takie rzeczy da się przeżyć. Jego charakter jest moim przeciwieństwem ja jestem wybuchowa, głośna, wariatka zawsze uśmiechnięta. On spokojny cichy taki lelum polelum. Nie tego szukałam, no ale stało się i pojawiło jakieś uczucie. Nie potrafię tego określić, lubię spędzać z nim czas lubię w nim wszystko. Powiedziałam mu o tym, wtedy mi powiedział, że ma przyjaciółkę (kobietę) w swoim kraju do domu jeździ na urlop 2 lub 3 razy w roku na tydzień. Będąc tam pisze do mnie codziennie, dzwoni mówi, że jego przyjaciółka dużo pracuje i prawie się nie widują, ona też ma dwójkę dzieci.

Kiedy wraca dzwoni żebym przyszła do niego i była u niego jak on w nocy przyjedzie. Każdy teraz pewnie myśli, że jak on wraca to jakiś seks powitalny fajerwerki i w ogole. Seksu nie ma, znaczy się jest ale rzadko. Ale w zamian jest dużo czułości takich drobnostek, małych gestów które dają mi power. Nie było tego na początku, bo on nie jest typem przytulasa więc musiałam go jakby tego nauczyć, że kobiety potrzebują czułości. No dobra ale chodzi o to, że ja bym chciała wiedzieć co to w ogole jest między nami, czy to przyjaźń czy to związek codziennie razem, zakupy, gotowanie sprzątnie codzienne życie ale jakby w przyjaźni, bo jak nie mamy ochoty na siebie każdy idzie do siebie i mamy spokój od siebie.

On twierdzi, że nie chce związku, nie chce się przywiązać do nas, bo może się okazać, że jutro, pojutrze za tydzień za miesiąc lub ileś tam będzie musiał wrócić do swojego kraju i będzie nam ciężko. Ale co to za sens tak czy siak już się do siebie przywiązaliśmy, bo jesteśmy ze sobą prawie 24/h więc..? On się uczy mojego języka ja uczę się jego języka, można by wymieniać i wymieniać. Czasmi mi mówi, żebym sobie poszukała odpowiedniego mężczyzny dla mnie i dzieci 🤦‍♀️nie rozumiem tego a co on jest nieodpowiedni.. 🤷‍♀️

Przez te dwa lata dużo się miedzy nami wydarzyło ale zawsze jakby po każdej kłótni “wracamy do siebie”. Czasami mnie to męczy, bo nie wiem w sumie na czym stoję i chciałabym to zakończyć, ale nie potrafię.. I nie wiem co mam o tym myśleć. Co robić. Może wy możecie mi coś doradzić, odpowiedzieć z własnych doświadczeń..

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.