mieszkanie z teściami

Od trzech lat jesteśmy małżeństwem i mieszkamy w domu z moimi teściami my na górze oni na dole. Mamy córeczkę. Kocham męża, ale mieszkanie z teściami mnie przerasta i to bardzo…

Mniejsza o teściów ale moje szwagierki się wtrącają. Są wścibskie i wszystkiego chcą się dowiedzieć. Nie czuję się w swoim domu jak we własnym, tylko jak intruz… jak gość we własnym domu.

Rodzeństwo męża przychodzi czasem kilka razy w tygodniu na kawę.. do nas nie tylko do teściów ale wiadomo do tego samego domu… Chciałabym mieć święty spokój i po prostu się wyprowadzić na swoje, kupić lub wynająć mieszkanie… Mówię o tym mężowi, ale o uważa, że przesadzam.. że boi się brać kredyt na mieszkanie i muszę się przyzwyczaić.że on tez się długo musiał do nich przyzwyczaić… są od nas około 10 lat starsi bo mój mąż jest najmłodszy…

Proszę bez hejtów ale szukam wsparcia… jakieś porady… Czasami myślę, żeby wziąć córeczkę i uciec:( ale kocham męża tylko że on mnie nie rozumie ..

Czy ktoś był w podobnej sytuacji?

Jak dotrzeć do męża…Czy przesadzam… Już od trzech lat się z tym zmagam i szukam jakiejkolwiek pomocy nawet tutaj…

Może ci się spodobać również:
8 Komentarze
  1. Monia pisze:

    Porozmawiaj z mężem aby wytłumaczył rodzeństwu, że macie swoje życie i częste wizyty są nie na miejscu, że chciałabyś mieć spokój. Jeżeli szwagierki będą się wtrącać, zawsze możesz odmówić udzielenia odpowiedzi w sposób grzeczny i kulturalny. Nie musisz im się spowiadać ze wszystkiego. Jak nie zrozumieją zawsze można powiedzieć, że nie życzysz sobie aby się interesowali własnym życiem. Mąż też musi postawić na swoim i powiedzieć dość. Bez jego wsparcia i pomocy może być ciężko. Jeżeli teściowie się wtrącają również możesz wyznaczyć granice i powiedzieć, że nie chcesz się zwierzać ze spraw osobistych.

  2. Weronika pisze:

    Rozumiem najlepiej na świecie. Teściowie niby życzliwie nastawieni i ugodowi, ale człowiek potrzebuje zwykle swojego życia, swojego domu, niezależności. Stworzenia własnej rodziny, od nowa, nie na fundamentach czyjejś. No i anioły na ziemi nie istnieją, wady męża można znieść bo się go kocha i go wybrało, ale dwie dodatkowe osoby to inna bajka. U mnie już dochodziło do myśli samobójczych. Nie wiem co by było gdybyśmy nie mieli dzieci. Widząc że moja depresja się pogłębia mąż zdecydował się nawet na kredyt ale wycofał się w ostatniej chwili. Zbieramy gotówkę na budowę. Na bloki mąż nie chce iść. Jedyne, co mogę poradzić to pogadać z mężem i uswiadomić mu, że jesteś nieszczęśliwa. Że masz takie myśli żeby uciec i on może tego nie rozumieć, ale tak jest i zmienić może to tylko wyprowadzka. Możesz podać argument, że dla kobiet wygląda to inaczej niż dla mężczyzn,bo ich zadania życiowe są.skupione głównie poza domem, a.kobieta często najistotniejsze pole realizacji siebie ma właśnie w domu,jako matka i musi czuć się tam swobodnie i u siebie. Musi czuć że tworzy coś własnego. W przeciwnym razie nigdy nie będzie czuła się spełniona. I jeszcze jedno:znam przypadki gdzie ślub kościelny był uznawany za nieważny gdy jeden z małżonków nie potrafił wyprowadzić się od rodziców-uznane to było przez psychologów jako niedojrzałość do małżeństwa.

  3. Patka pisze:

    Rozumiem Cię, nawet bardzo. Mam taka samą sytuację. Wiele razy myślałam nad tym by się wyprowadzić, my także mamy córkę. U nas jest o tyle dobrze, że narzeczony jest jedynakiem. Ale za to ma wścibskie wujostwo. Nie jest to łatwe, postaw ultimatum. Musi w końcu zrozumieć. Nie możesz być nieszczęśliwa mieszkając z teściami. Pamiętaj że może to odbić się na waszym związku. Pozdrawiam Cię, ściskam! ❤

  4. Anonim pisze:

    Nie zmieni zdania, jest mu tak wygodnie i będzie odkładał twoje potrzeby a ty w tym czasie się wypalisz. Porozmawiał i postaw sprawę jasno jeśli nie zrozumie, zakończ to.

  5. Krysia pisze:

    Ja jestem w podobnej sytuacji, tylko u mnie problemem jest dogadanie się z teściową albo brak dogadania. Wkurza mnie bo nie mam praktycznie prywatności i teściowa musi o wszystkim wiedzieć. Najgorsze jest to że czasami wydaje mi się jak teściowa próbuje mi udowadniać ze nie potrafię się synkiem zajmować.

  6. Marta pisze:

    Miałam podobnie…. Co prawda bez dziecka.
    Maz się wyprowadził po rozwodzie do kobiety ktora jest teraz jego żona… Chyba chodzi o osobę ktira prosi 😉

  7. Dominika pisze:

    Po weselu zrobiliśmy remont, wszystko super mega kasy oddzielna kuchnia ,łazienka ,aleee właśnie mega nie zapowiedziani goście ,jestem u rodziców to i do was wstąpię i to nic że jesteś w piżamie ,może boli Cię głowa,albo poprostu nie masz humoru … masz gości ! Mimo wydanej kasy,zamierzamy się budować 🤣

  8. Jagoda pisze:

    Następny Piotruś Pan, który się boi. Wynajmij mieszkanie Ty, jak zamieszka w nim z Tobą będziesz wiedziała na kim mu zależy.

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.