Mieszkanie z chłopakiem i jego mamą

Serious woman gesture quiet sign in dark shadows. Closeup portrait. Black and white

Witam. Od roku mieszkam z chłopakiem (jestem z nim ponad 2 lata) i jego mamą. Od początku gdy z nim zamieszkałam jego mamą cały czas się wtrąca. Wiadomo jak to na początku zauważa się to przeszkadza, ale nic się nie powie, ale teraz mam już dość. Gdy wychodzimy gdzieś z chłopakiem odrazu jest dokąd idziecie, co będzie robić, gdy jesteśmy w kuchni żeby zrobić sobie jedzenie to odrazu musi przyjść i nam tłumaczyć jak co się robi (mimo iż wiem), albo specjalnie w tym samym momencie przyjść do kuchni i tylko patrzeć co robimy, żeby tylko dopowiedzieć swoje trzy grosze. Nawet nic głośniej nie można powiedzieć bo odrazu podsłuchuje. Albo gdy wracamy z pracy i chcemy zjeść w kuchni i normalnie pogadać we dwójkę to przyjdzie i będzie stać i słuchać. Tak samo jak wtrąca się do wystroju naszego pokoju, albo łazienki (mamy dwie osobne, ona ma swoją na dole, my mamy na górze). Powiedziałam mojemu chłopakowi że mnie to denerwuje, powiedział kilka razy swojej mamie żeby się tak nie interesowała i nie wtrącała, a ona się obrażała na jeden dzień i za kilka dni to samo. Denerwuje mnie, nie wytrzymam tak z nią całe życie. Kocham swojego chłopaka, ale nie chce spędzić tak reszty życia z teścią, która się we wszystko wtrąca. Przeprowadza moja i koejogo chłopaka nie wchodzi w grę, bo to jego dom i on nie będzie się nigdzie przeprowadzać(jego słowa) nie wiem co robić czy mieszkać tak, czy uciekać stąd..

Może ci się spodobać również:
2 Komentarze
  1. Katy pisze:

    Sorry ale istnieją dwa wyjścia. Albo się wyprowadzić albo zrobić osobną kuchnię i się odgrodzić. Możecie mieć góre tylko dla siebie? To by rozwiązalo wiele problemów. Nie możesz zbyt wiele zrobić. Słuchaj jeśli ona jest sama i jej się nudzi to szuka towarzystwa a niektóre osoby nie zdają sobie czasem sprawy z tego że są upierdliwe.

  2. Jagoda pisze:

    A dom jest czyj? Teściowej. Ty masz się dostosować, a jak nie pasuje to wynająć i robić u siebie to, co się chce. Proste. Małżeństwo, poważne związki są dla dorosłych, czytaj: zarabiających na siebie i swoje utrzymanie, w tym samodzielne mieszkanie. A jak się mieszka u kogoś to trzeba niestety respektować jego prawa.

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.