Mąż z rakiem miejsc intymnych

Witam. W sumie nie wiem do kogo mam to napisać i uznałam, że napiszę tu. Mamy z mężem oboje po 32 lata. Ostatnio zaczęłiśmy starać się o dziecko i po jednym takim staraniu mąż zauważył u siebie grudkę na członku. Trzy miesiące nakłaniałam go żeby poszedł do lekarza a on swoje, że na pewno minie.

W końcu jak to zaczęło rosnąć i przybierać kolor to poszedł i padła najgorsza z możliwych diagnoz – rak. Nawet nie wiedziałam, że facet może mieć tam raka!

Jeszcze najgorsze było przed nami, bo po badaniach, wymazach itp. okazało się, że jedyną opcją jest amputacja, najpierw częściowa, a jeśli to nie pomoże to konieczna będzie całkowita.

Mąż jest załamany, powiedział, że o żadnej amputacji nie ma mowy i woli umrzeć jako mężczyzna niż żyć jako dziwadło i pośmiewisko.

Ja mam mętlik w głowie, bo z jednej strony chcę żeby żył, ale z drugiej strony nie wiem czy będę w stanie z nim być po takim traumatycznym dla niego i dla naszego związku wydarzeniu. Nie mam pojęcia co zrobic

Może ci się spodobać również:
2 Komentarze
  1. selinamidnight@wp.pl pisze:

    Jest sposób na wyleczenie tego, nie trzeba amputować! Żadne czary tylko współczesna medycyna, w której Polska jest 100 lat za murzynami. Odezwij się do mnie selinamidnight@wp.pl

  2. ddd pisze:

    Szybko znajdź kochanka, bo już widać że 2 droga z poświęceniami będzie dla was obojga nie do przejścia, Świadomość że masz innego będzie dla niego ciosem ale wściekłość da mu bodziec do leczenia (albo nie ale to szansa) .
    Będzie bolało was oboje ale jego bardziej a ty zrobisz dobry uczynek dla was obojga.

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.