Mąż wmawia dzieciom, że mama jest tą złą

Jesteśmy w związku małżeńskim ładne parę lat. Mamy dzieci. Między nami jest różnie Ostatnio nie możemy się kompletnie dogadać. Chodzę do pracy tak samo jak mąż. Po pracy gotuję obiadki na następny dzień, sprzątam i wiele innych domowych obowiązków.

Obowiązki męża kończą się na wynoszeniu śmieci i pójściem na spacer z dzieckiem (i to jest super), ale nie obędzie się bez komentarza typu: mama z Tobą nie pójdzie bo woli zostać w domu! Przecież gotuję dla nich, sprzątam, dbam o dom. Nie rozdwoję się. Mówiłam żeby to on ogarnął obowiązki to chętnie pójdę na spacer z dziećmi.

Odpowiedział: chodźcie dzieci bo mama jakaś zła jest. Kolejny tekst do dzieci jak myję podłogę: nie idź tam bo mama będzie zaraz krzyczeć, zamiast powiedzieć pozmywała podłogę żeby było czysto. Uwierzcie mi, że jest to celowe zagranie, a nie przejęzyczenie. Za każdym razem mąż stawia mnie w świetle tej czepialskiej złej mamy.

Jak coś opowiada dziecku to ciągle wtrąca moją osobę. Ciągle próbuje udowadniać swoje racje nawet gdy jej niema. Nie używa słów „przepraszam” – te przechodzą przez gardło jak żyleta. Po kłótni sprowokowanej przez niego, w której zostało powiedziane dużo przykrych słów zachowuje się jak gdyby nigdy nic. Ja tak nie umiem.

Za każdym razem jak tylko próbuje podjąć z nim rozmowę (zawsze ja) to schodzi na obwinianie mnie. I ten ironiczny uśmiech. Nie usłyszałam od niego nigdy, ze coś zrobił źle. Wszystko moja wina. Wiem, że czasem może i jestem zbyt nerwowa, ale to dlatego, że nie czuję się w tym małżeństwie niedocenioną kobietą, żoną.

Wydawało mi się, że mam mocniejszy charakter. Jestem osobą uczuciową, wrażliwą, a otrzymuję obojętność. Czasem mam ochotę wziąć dzieci i rzucić to wszystko, ale to łatwo się mówi. Mamy za dużo zobowiązań…

Nie wiem już czemu tkwię w tym małżeństwie. Nie umiem twardo powiedzieć, że go nie kocham, ale nie umiem też potwierdzić, że jest osobą z którą chce spędzić resztę życia. Mąż twierdzi, że mnie kocha choć jego słowa są sprzeczne z zachowaniem. Oceńcie sytuację.

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.