Mąż nienawidzi naszego dziecka

Ogółem jest cudownym facetem – czuły, kochający, pomocny, normalnie do rany przyłóż… W ciąży dbał o mnie, prawie cały dom był na jego głowie. Wszystko byłoby super, ale odkąd urodziło się nasze dziecko, zaczęły się problemy.

Wróciłam do pracy, ponieważ zawsze zarabiałam bardzo ładnie, a moja praca pozwala mi siedzieć w domu. W tym czasie mój luby zajmuje się dzieckiem. Jeśli dziecko śpi to wszystko jest dobrze, jednak jeśli zaczyna płakać i nie wystarczy zmienić mu pieluszki albo nakarmić to zaczynają się schody…

Często słyszę, jak mówi małemu, że go nienawidzi i że ma się zamknąć. Przy tym nie jest agresywny, to taka jakby rozpacz z jego strony.

Nie mam pojęcia jak im pomóc… Mąż nie pracuje, bo zarabiał dużo mniej ode mnie. Tłumaczę mu, że to tylko dziecko i inaczej niż krzykiem i płaczem nie umie przekazać, że czegoś potrzebuje.

Sytuację pogarsza fakt, że jeśli przychodze i biorę go na ręce to dziecko się uspokaja. On wtedy jest załamany i mówi, że nie nadaje się na partnera i ojca.

Kocham go, widzę, że się męczy. Jak pomóc mu i dziecku? Czy jest szansa na to? Czy może być tak, że z czasem pokocha nasze dziecko i czy byłyście w podobnej sytuacji? Bardzo Was proszę o wsparcie, dziewczyny. Jestem załamana. Często przez to ryczę, bo nie mogę ogarnąć.

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.