Mąż na mnie naskakuje ale sam się pomocą nie zhańbi

Witam! Pięć miesięcy temu urodziła mi się druga córka, gdy byłam w ciąży i w szpitalu wszystko z mężem układało się ok. Wszystko zaczęło się jak wyszłam ze szpitala. Gdy miałam wypis zadzwoniłam do męża żeby po Nas przyjechał a on powiedział: ” spier…nie mam czasu i powiedział że później zadzwoni” . To tak na początek.

Jak przyjechaliśmy do domu około jakieś 3-4 dni było ok później wypomnialam mu żeby mi trochę pomógł w obowiązkach domowych.. To skoczył na mnie że m.in wstydzi się za mnie w pracy bo jego kolegów żony pracują a ja „siedzę w domu”, że tylko jak coś mi się powie to odważy płacze, że jestem poje… itd itd.

Do tego czasu często się kłócimy nie mam już sił prosić i mówić mu wszytko co ma zrobić. Czasem na niego „krzykne” to powie że nie zrobi bo się na niego dre, że on z niemowlakiem nie będzie dłużej niż pół godziny ( Jak mam posprzątać dom w pół godziny… później czepia się że jest balagan).

Ostatnio wyszłam do sklepu jak mała spała gdy wróciłam obudziła się ale była spokojna A ten już obrażony że ja telefonu nie odbieram. Jest mi źle i ciężko ponieważ cały dom ( łącznie z przynoszeniem drewna itd), obiad , dzieci jest na mojej głowie nie mam chwili dla siebie.

Mąż cały czas mi wmawia że jestem nienormalna bo koleżanki jego potrafią 4 dzieci wychować…. 😥😣😢 moje pytanie brzmi czy to faktycznie moja wina że tak jest … Pozdrawiam Gosia

Może ci się spodobać również:
3 Komentarze
  1. Paulina pisze:

    Kopnij go w d**e nie warty jest. Skoro porównuje Cię do koleżanek niech sobie idzie do nich. Tak naprawdę Ty nie potrzebujesz kolejnego bobasa w domu,a Tobie życzę siły i wytrwałości. Pozdrawiam przyszła mama.

  2. Joasia pisze:

    Kobieto uciekaj jak najszybciej od tego człowieka. Nie marnuj ani chwili dłużej. Nienormalny to jest on a nie Ty. Jeśli masz do kogo to panuj się i wyprowadzaj. A on niech sobie ogarnia wszystko sam i zobaczy jak to jest dobrze. Ty nie jesteś niewolnicą i służącą, jesteś tak samo człowiekiem jak każdy inny. A przede wszystkim matką dwójki dzieci.

  3. Gosia pisze:

    Jak by mój mąż powiedział do mnie sp***dalaj kiedy ja wychodzę że szpitala z jego dzieckiem to bym nie odpuściła…. Dziewczyno zastanów się co Ty sobie robisz! W chwili kiedy on się go Ciebie tak odezwał w danej sytuacji , nie powinnaś traktować go jak męża. Jedyne miejsce które powinnaś posprzątać to swoje życie. Kopnij kolesia w d*pę, niech pożyje dobie trochę sprzątaczki, kucharki itp., a przy tym wszystkim zakładaj sprawę w sądzie o alimenty.

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.