Mąż ma paranoje z zazdrości i nadmiernie mnie kontroluje

Witam, chciałabym żebyście przeczytali moją historię i powiedzieli jak to widzicie. Mam 31 lat, z moim mężem znamy się od 16 a 8 jesteśmy po ślubie. Mamy 7 letnią córkę. Problem jest taki, że co bym nie zrobiła to on widzi podtekst zdrady.

Pracowałam 60 m od domu i wystraczyło, że przedłużało się coś o 15 min już były tel w stylu: gdzie ty k**wa jesteś. W h**a mnie robisz. Odpowiadałam mu, że może przyjść zobaczyć że jesteśmy z dziewczynami w pracy a on nic. Za to jak przyszłam do domu to było. Wywalanie ciuchów z szafy, że mam wy***rdalać.

Wyprowadziłąm się na kilka dni do rodziców, zmienił się na trochę. Ale i tak jak gdzieś jadę, np. do solarium, koleżanki to biorę córkę ze sobą w charakterze alibi. Raz pojechałam sama to po godz. już miałam tel.

Zapomnę mu powiedzieć, że o czymś rozmawiałam z jego kolegą to robię go w h**a. Mam wrażenie, że on ma takie zdanie o mnie że gdzie nie pójdę to go zdradzam. A to nieprawda. Jest moim pierwszym chłopakiem ,jedynym facetem z którym spałam. Boli mnie to. Czasami jest tak, że po tydzień ze sobą nie rozmawiamy bo tak mnie zranił, że nie umiem się do niego odezwać.

Miesiąc temu kupiliśmy dom. Miało być super. Znowu się zaczyna. Po powrocie z pracy wolę iść z córką na plac zabaw niż siedzieć w domu i nie mieć do kogo ust otworzyć. Chciałabym odejść, ale nie mam gdzie. Do rodziców nie wrócę, bo niedługo z pierdla wychodzi mój brat, który mnie molestował w dzieciństwie.

Myślę, żeby spróbować sama płacić kredyt. Jest 500 plus, dojdą mi alimenty- na ratę by było. Ale boję się czy sobie poradzę. Jednoi jest pewne- szczęśliwa nie jestem i często myślę, że gdyby nie córka to nie wiem co bym zrobiła

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.