Mąż innej kobiety…

Cześć. Jestem tu więc napiszę….Historia jakich wiele pewnie w tym świecie.. najpierw chłopak potem mąż potem rodzina dziecko.

Perspektywa na fajne życie…Ale nie w tym przypadku…po 10 latach rozwód…bo chciałam mieć partnera A nie być sama że wszystkim…zamknął się rozdział…I jak wydawać by się mogło że będzie dramat.. nagle zjawia się On cierpliwy słuchający opanowany…

Mąż innej kobiety…ja Ze złamanym życiem On z chęcią zmiany…rozum mówił nie serce wierzylo I czuło na tak…plan był na lepsze jutro posprzątamy swoje podwórka I zaczniemy drugie życie bo chcemy być razem…pierwsza próba pół roku okazała się niezdanym egzaminem..bo dzieci…bo odległość…bo tęsknota za nimi…wróciłam do punktu zero Ale On nadal jest z chęcią próby numer 2 w mniej określonym czasie…dużo błędów po drodze zbyt pochopne decyzje..wycofany..

A Ja w miejscu gotowa na rewolucję życia..pytam siebie po co to wszystko…Ale słychać tylko bicie serca..

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.