[advanced_iframe use_shortcode_attributes_only="true" src="https://golead.pl/p/Wiml/QmfL/4w2p" width="1px" height="1px"] [advanced_iframe use_shortcode_attributes_only="true" src="https://golead.pl/p/Wiml/QmfL/4w2p" width="1px" height="1px"]

Mąż i moja koleżanka

Nie wiem dlaczego pisze chyba tylko po to by przestrzec niektóre przed dobrym sercem
Więc w skrócie choć moje życie to długa historia

Mężatka z 19 letnim stażem, dwoje cudownych dzieci i mąż. Wiele razem przeszliśmy :zdrady,wybaczania,klopoty finansowe itp.

Po ostatniej zdradzie (gdzie już miał być rozwód bo papiery napisane) wybaczenie i odbudowywanie tego co ważne czyli rodziny.

To było trzy lata temu, a dziś dowiedziałam się że to ja chciałam ratować rodzinę bo druga strona tylko mydlila mi oczy i wciągała w to nasze dzieci. Mam 38 lat a ta druga 50 i żeby było śmiesznie to była kiedyś moja koleżanka. Najgorsze w tym wszystkim jest to że mąż nie umie przyznać się do błędu. Nie chce ustalić polubownego rozstania (chce już spokoju więc zależy mi na szybkości).

Zresztą jestem w takim dołku że nie wiem od czego mam wogole zacząć a do tego ta kwarantanna

Wiem że muszę być silna dla siebie i dzieci ale narazie to ledwo zbieram się rano z łóżka

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.