Mamy dziecko chore na ADHD i teściów którzy nas nie rozumieją

Mam DOŚĆ. Mamy z mężem chłopca 3 lata 7 miesięcy. Jesteśmy na granicy wytrzymałości oraz w trakcie diagnozy zaburzen psychoruchowych (ADHD). Nasze dziecko zawsze wyróżniało sie na tle grupy innych dzieci, był bardziej pobudzony.

Nie usiedzi przy jedzeniu, a nawet jaj usiadzie musi krecic sie na krzesle i machac rekami i nogami,zamiast chodzic to biega itd. Mieszkamy dodatkowo z moimi rodzicami a tesciowie 500m od nas, wiec z całą czwórką mamy częsty kontakt.

Oni traktują nas gorzej niz dzieci i maja nasze zdanie za nic. Gdy ich prosimy by w pewien sposob sie nie zachowywali (nie podwazali naszego autorytetu np. Nie mozesz juz zjesc slodyczy, bo zaraz jest obiad, a babcia z dziadkiem jednoglosnie krzycza, ze oczywiście ze on moze jesc bo oni mu pozwalaja, tak jest ze wszystkim) mówią, ze dziadkowie są od rozpieszczania. No fajnie ale nasze dziecko nie dość, ze i tak ma problemy z zachowaniem i emocjami to dopiero wpada w furie, gdy widzi dziadkow, bo wie, ze juz nie liczy sie mama i tata i moze WSZYSTKO, pluc wszędzie, sikac na podloge, bic zwierzęta. Ostatnio syn pluł dziadkowi do szklanki na co babcia ze nie mozna mu wszystkiego zabraniac bo wpadnie w depresje. Wyzywa nas od gówna, bije, w tym tygodniu juz dwa razy sikał specjalnie do naszego łóżka. Ja mam już dosyć, wysiadam.

Ps. Został nam niecały rok odkładania na swoje mieszkanie, jesien przyszlego roku chcemy sie juz wyprowadzic.

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.