Mądrości rodziny o wychowywaniu dzieci

Witam serdecznie . Mam dwie córki które wychowuje 8lat i 2 miesiace(dziecko mojego obecnego partnera) przy 1 dziecku nie miałam problemów i nikt mi się nie mieszał do wychowywania dziecka . Teraz sytuacja wygląda inaczej .

Od urodzenia córki nie mam pokarmu więc jest na mleku mm ciągle słyszę że powinnam podawać zwykle mleko z kartonu dziecku bo kiedyś tak się robiło,że do wszystkiego dawać cukier bo dziecko się uspokaja, ostatnio gdy nie widziałam mojej 2 miesięcznej córce został dany batonik czekoladowy do memlania bo ja się nie znam i dziecko już powinno słodycze, jogurty, mleko zwykle, A potem ja się 3 noce męczyłam bo córkę bolał brzuch i spać nie mogła.

Wszystko co robię to jest źle, już tego nie wytrzymuje ,ponieważ najgorsze jest to że buntowany jest też mój partner i potem ma do mnie pretensje i wszystko i powtarza to co mu nagadają.

Czasami mam ochotę się spakować i wyprowadzić się z dziećmi bo ile można słuchać jak złą matką się jest i znosić wtrącanie się. Ja rozumiem pomóc, doradzić jeżeli ktoś się zapyta o radę ale nie narzucać swoje mądrości i że tak musi być albo źle wychowujesz dzieci .

Przepraszam ale musiałam to z siebie wyrzucić, może trochę ulgi będzie mi dane po tym poście A może ktoś ma podobne doświadczenia i potrafi doradzić co zrobić w takiej sytuacji

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.