Macierzyństwo… wszystko w biegu

Witam was drogie mamy. Poprostu muszę się wygadać, wyżalić. Proszę o dobre słowo:) jestem mamą 11mies. Synka. Mam męża. Za dwa tygodnie wracam do pracy po macierzyńskim. Mamy dom( w trakcie wykańczania, meblowania itp. ale juz mieszkamy). Ogólnie wszystko spoko. Z mężem oki. Tylko……..ja jestem tak potwornie zmęczona i wykończona.

Odkad mamy dziecko wszystko biegiem. Obiad….biegiem gdy ma dzemke. Jakieś sprzątanie domu 120m2 biegiem gdy dzemka. Jakieś pranie i rozwieszanie biegiem. Przygotowywanie się do pracy (jestem nauczycielką) biegiem. Zakupy turbo biegiem. O siebie też staram się dbać…..ale też biegiem. Wszystko biegiem. Na nic nie mam czasu. Nic dobrze nie zrobię bo ciągle wszystko biegiem.

Też tak macie drogie mamusie???

Ojojajcue mnie. Proszę o dobre słowo. Jeszcze dobija mnie, że to życie biegiem sprawia, że biegiem rozmawiam przez telefon. Biegiem spotykam się że znajomymi. Biegiem z rodziną. Bo ciągle dziecko jest najważniejsze. Jego płacz i skomlenie. A to jest baaaaardzo frustrujące. Bo nawet wiadomości nie da się obejrzeć bo jęki lub płacz. A najbardziej denerwują mnie koleżanki stare panny, które nie wiedzą co to zmęczenie………i życie biegiem. Też tak macie kochane??

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.