Kukułcze dziecko

Tytuł może dziwny, ale mam w rodzinie osobę, która od 3 lat podrzuca mi swoje dziecko na prawie całe wakacje, ferie, przerwy świąteczne, czesto na weekendy. Ta osoba to siostra mojego męża, która rozwiodla się i została sama z dzieckiem, chrzesniakiem mojego męża.

Były mąż nie interesuje się wcale dzieckiem, nie odwiedza nie zabiera do siebie. Ja mam trójkę dzieci, jeszcze nie wróciłam do pracy, więc jestem idealna kandydatka na darmowa opiekę. Tylko, że już ta sytuacja mnie męczy i mojego męża też.

Po ostatnich feriach nie usłyszeliśmy nawet „dziekuje”. W zeszłym roku doszło do tego że wycieczki z moimi chłopakami planowałam na maj i czerwiec, bo już w lipcu wakacje a my mamy samochód 5 osobowy i cała rodzina plus chrzesniak nie zamieścimy się do auta.

We wrześniu wracam do pracy i już się cieszę zo to ostatnie wakacje z tym dzieckiem. Nie wiem jak zakończyć ta sytuację, podczas jednego spotkania u teściów mąż zaczął temat ze swoją siostra. To ta w płacz że, ” jest taka biedną, samotną matką a jedyny brat nie chce jej pomóc, ona musi pracować sama na dziecko”.

Sęk w tym że taka biedna nie jest i stać by ja było bez problemu na opiekunkę, ale woli kasę wydać na siebie. Po tej rozmowie bez uprzedzenia w następny weekend przywiozła nam dziecko. Musiałam się tu wyzalic.

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.