Kryzys po narodzeniu dzieci – czy mąż mnie jeszcze kocha?

Witajcie🙃 Jak to jest u Was w małżeństwie odkąd pojawiły się dzieci? jak układają się Wasze relacje z mężem? Co się zmieniło? Na lepsze? na gorsze? Chętnie posłucham 😊

U mnie zmieniło się bardzo dużo🙈może tylko ja tak mam, albo może ze mną jest coś nie tak i przesadzam? Nie mam nawet z kim szczerze porozmawiać, bo dookoła znajome opowiadają o wspaniałych mężach, szczęśliwych małżeństwach… ciesze się,że tak mają bo nigdy nikomu niczego nie zazdrościłam.

Ja jestem z moim mężem juz 12 lat, to „była” wielka miłość, nie potrafiliśmy żyć bez siebie. dogadywaliśmy się ze wszystkim, a małe sprzeczki zdarzały się, ale głownie takie z zazdrości.Widziałam miłość w jego oczach! po 3 latach związku urodziła nam się córka, wtedy logiczne mieliśmy wiecej obowiazkow- mniej czasu dla siebie- taka kolej rzeczy, ale potrafiliśmy wszystko pogodzić.

2 lata temu urodzil nam się syn. ( zawsze marzyliśmy o 2 dzieci, własnym domu, wakacjach na które moglibyśmy zabierać nasze dzieci) WSZYSTKO MAMY! no właśnie…nie bardzo…Z biegiem czasu zatraciliśmy gdzieś siebie, tą wielką miłość, tą potrzebe bycia ze sobą, sprawiania sobie przyjemności… mam wrażenie, że mąż przelewa calą miłość na dzieci, a ja jestem w gratisie…

Ciesze się, że jest wspaniałym ojcem, ale ja tak bardzo potrzebuje podbudowania, przytulenia, czułości na walke z kolejnym dniem, miesiącem… Już nie pamiętam kiedy ostatni raz Sam od siebie mnie przytulil, powiedział dobre słowo… widzę, że on nie ma takiej potrzeby po prostu.

Próbowałam porozmawiać, ale twierdzi, że mnie kocha a ja marudze…

Próbowałam wcześniej ogarnąć dzieci do spania, a nam zorganizować jakiś film i kolacje, ale on usypia na pierwszej reklamie odwrócony tyłkiem…

Próbowałam zostawić dzieci u babci a nas zabrac do kina, czy zwyczajnie na zwykły spacer pośmiać się i spędzić troche czasu Sam na sam, Ale? on nie bedzie łazil bez celu, a do kina to on nie idzie, bo w TV tez mozna obejrzeć🤤

Nie wiem co mam robić… może on już mnie nie kocha? może z biegiem lat coś się wypaliło? gdzie podział się facet, którego kiedyś pokochałam do szaleństwa? teraz to zimny, nerwowy człowiek, którego ja czasem nie poznaje😢a ja tak mocno chcę, żeby było jak dawniej….MAM WRAŻENIE, ŻE JEST ZE MNĄ TYLKO DLATEGO, ŻE MAMY DZIECI…

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.