Kocham moją rodzinę

Razem z mężem niedługo po ślubie zaczęliśmy starania o dziecko. Mąż nalegał. Zgodziłam się i długo to nie trwało. Zaszłam w ciążę. Na początku byłam przerażona. Mąż zachwycony.

Od początku rodzina za moimi plecami mówiła między sobą, że nie dam rady, że pewnie będę miała depresję i sami po porodzie przyznali, że są pozytywnie zaskoczeni, że tak świetnie daję sobie radę. Dziecko przyszło na świat. A ja nigdy w życiu nie byłam tak szczęśliwa.

Na początku było ciężko. Kolki, nieprzespane noce. Ale wiedziałam, że dla tego małego brzdąca jestem całym światem jak i on dla mnie i męża i muszę to wszystko przetrwać. Cudowne jest to, że od samego początku mogę liczyć na męża w każdej sytuacji.

Czuję się przez niego kochana i widzę jak bardzo kocha naszego synka. Jak wraca z pracy i potrafi zmienić plany (odmówić spotkania) żeby posiedzieć z dzieckiem bo się stęsknił. Czytając Wasze historie stwierdzam, że jestem szczęściarą i mam cudowne życie mimo, że żyjemy, nie w biedzie, a skromnie.

Kocham moją rodzinę.

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.