Kobieta która porzuciła własne dziecko

Witam Was. Piszę to wyznanie bo muszę to wyrzucić z siebie bo mnie k*rwica bierze jak o tym myślę. Więc tak : jest pewna dziewczna, młodo została matką z pierwszym dzieckiem. Zawsze był to typ dziewczyny otwartej, lubiącej imprezy, marzyła zawsze o wielkiej miłości ale dupy dawała na prawo i lewo.

Oczywiście z ojcem dziecka rozstala się, być może im się nie układało. Oczywiście imprezy, alkohol, narkotyki, dziecko u babci albo ojca.

Dziewczyna zaszła w ciążę(z kim nie wiadomo, ona sama może nie wie do końca z kim) ,ukrywała przed wszystkimi, chodziła na imprezy po klubach, ćpała, piła. Myślała, że ludzie są głupi, że nie wiedzą prawdy. Dziecko miala oddać od razu po porodzie do adopcji bo jak mówiła nie czuła instynktu itd. I tak też zrobiła, oddała dziecko, (dziecko jest w rodzinie) na początku odwiedzała córkę, jak jest teraz tego nie wiem.

Ale chodzi o to, że do tego dziecka wgle się nie przyznaje, jakby nie istniało, wyparła się. Teraz niedługo bierze ślub, jest w ciąży, chwali się wszystkim i na portalach społecznościowych, że bedzie niedługo mamą.

A co z jej biedną córką której się wyparła? Nie pasowało jej to bo nie widziała z kim to dziecko? Bo bała się stanąć na wysokości zadania? Nie wiem. Ale ch*j mnie strzela jak widzę, że teraz chwali sie ciąża a to biedne dziecko jest bez matki.

Mam nadzieje, że w przyszłości będą zżerać ją wyrzuty sumienia. I czy jej przyszły mąż wie o tym? O tym, że porzuciła swoje własne dziecko.

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.