Kobiecy kompleks sprawia, że nie mogę się otworzyć przed żadnym facetem

Dzień dobry, mam straszny kompleks, z którym się borykam od lat. Będąc młoda dziewczynka nie zwracałam uwagi na swoją waginę, dorastałam myśląc, ze zemną wszystko w porządku, rozwijałam się prawidłowo. Mój były partner, z którym mam córeczkę kiedyś mi powiedział, że mam brzydka waginę i mu się nie podoba, że mam za długie wargi sromowe… Dodam że wcześniejszy partner, który był moim pierwszym chłopakiem nigdy nic mi nie mówił.

Odkąd mój obecny partner mi to powiedział, zaczęłam szukać informacji na internecie, zdjęć aby móc porównać inne waginy. On ma rację są za długie chociaż mi to nie przeszkadza, nic mnie nie boli, ale brzydko to wygląda. Rozstałam się z partnerem jakiś czas temu i mam ogromny dystans do mężczyzn.

Zapoznałam fajnego faceta, który jest moim kumplem, widać że chciałby coś więcej, podobam mu się ale ja nie dopuszczę do bliskości bo się strasznie wstydzę. Kobietki czy możecie się wypowiedzieć na ten temat, może któraś z was miała podobnie i się tak czuła jak ja. Proszę o wypowiedź także mężczyzn, czy rzeczywiście zwracacie uwagę na kobiety waginę? Dziękuję bardzo za wszystkie wypowiedzi.

Może ci się spodobać również:
2 Komentarze
  1. Młoda pisze:

    Mam dokładnie ten sam problem, kiedyś chłopak mi powiedział że jestem duża tam na dole ale nie brałam do siebie. Teraz obecnie mam męża i dwójkę dzieci, jemu to nie przeszkadza ale mnie to krępuje bardzo i coraz częściej myślę nad zabiegiem labioplastyka, dla własnego komfortu psychicznego i żeby “TAM”ladnie wyglądać. Pozdrawiam i nie bierz do siebie zbyt mocno

  2. Karolina pisze:

    Miałam ten sam problem też mojemu partnerowi się moja wagina nie podobała też się potem bardzo ograniczyłam w relacjach damsko męskich az w końcu stwierdziłam że pójdę na imprezę i zrobie sondę między mężczyznami czy zwracają uwagę na to jak wygląda kobieca wagina. Jak się okazało najwięcej odpowiedzi bo ponad 90 % że cipka to cipka

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.