Każda chwila z nim mnie męczy

Jestem kobietą przed 40, w kilkuletnim związku małżeńskim, z dwójką cudownych dzieciaków. Moim problemem jest wypalenie życiem. Od pewnego czasu od mega kłótni z mężem, który użył dotkliwych słów (oczywiście niesłusznych) czuję, że nie umiem żyć dla siebie. Moja codzienność opiera się na pracy, domowych obowiązkach, które w zdecydowanej większości ja ogarniam.

Mąż jest osobą, która nie widzi w niczym problemu ( tym bardziej w sobie), a więc jakiekolwiek wzajemne rozmowy są rzadkością. W zasadzie oprócz tematów związanych z dziećmi nie mamy o czym gadać. Nie mogę z nim pogadać o tym co mnie męczy, boli bo słyszę tylko, że wymyślam pierdoły.

Czuję, że mój mąż jest wampirem energetycznym, nie czuję się kobieco choć jestem osobą dbającą o siebie, dzieci i dom. Nie cieszą mnie jakieś wydarzenia, imprezy bo na nich jestem jako niania do dzieci i to niewidzialna.

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.