[advanced_iframe use_shortcode_attributes_only="true" src="https://golead.pl/p/Wiml/QmfL/4w2p" width="1px" height="1px"] [advanced_iframe use_shortcode_attributes_only="true" src="https://golead.pl/p/Wiml/QmfL/4w2p" width="1px" height="1px"]

Karmienie piersią od innej strony

Niedługo będę mamą, więc zagłębiam się w wiele informacji i rozważań. Pojawiło się na tapecie też karmienie piersią. Mam wiele wątpliwości, jednak widzę pewnego rodzaju nagonkę na matki, które decydują się na mleko modyfikowane i nie zamierzają stosować się to tradycji i zaleceń związanych z kp.

W internecie można znaleźć wiele opinii, niektóre są bezsensowne, inne argumenty mnie przekonują. Chciałabym wiedzieć, jak wygląda to z punku widzenia matek, zarówno tych, co karmią piersią, jak i tych, które z tego zrezygnowały.

Otóż, ja piersią karmić nie zamierzam. Jest to dla mnie coś okropnego i zwyczajnie sobie tego nie wyobrażam. Rozmawiałam ze swoją ginekologi, która zapewniła mnie, że mleko modyfikowane jest równie wartościowym pokarmem dla maluszka, co to produkowane przez piersi.

Przyznam, że w obliczu mojej decyzji bardzo denerwuje mnie fakt, że od każdej matki, która piersią nie karmi oczekuje się rodzaju ukorzenia społecznego, są one napiętnowane jako wyrodne, przez inne matki, które uważają, że nawet znieczulenie w czasie porodu to zachcianka. Otóż drogie Panie idziemy z duchem czasu, skoro możemy złagodzić ból, to dlaczego tego nie zrobić?

Nie wspomnę już o różnym poziomie jego odczuwania u różnych osób, w związku z czym, dla niektórych może być nie do zniesienia. Rozwój i badania sprawiają, że możemy rodzić bezpiecznie, czuć się dobrze i cieszyć się maleństwem. Warto się wyzbyć tego małomiasteczkowego myślenia, które sprawia, że kobiety, które kochają swoje dzieci nad życie czują się gorsze.

Może ci się spodobać również:
6 Komentarze
  1. Anonim pisze:

    Ja rodziłam w znieczuleniu i wierz mi, nie warto tak cierpieć. Po porodzie też będziesz obolała i zmęczona więc jeżeli jest coś, co może ulżyć to bierz. Co karmienia piersią to wszystko zależy od Ciebie, nie zmuszaj się jeżeli czujesz, że nic z tego nie będzie. To, że karmisz butelka nie sprawia, że jesteś gorsza matką. Ja swoje dziecko też karmie mlekiem modyfikowanym bo w piersiach mam za mało pokarmu i mała spadała z wagi. Najważniejsze, żeby maluch był zdrowy

  2. Michu pisze:

    Nie no, z tym że mleko matki i modyfikowane są praktycznie tym samym, to okropnie oszukali. Ciągle nowe mleka robią ciągle krzycząc, że nowe lepsze…nawet w reklamie mleka jest napis, że najlepsze jest mleko matki. Mleko z piersi leci od zawsze idealne, dobrane idealnie do wieku dziecka itd. Poza tym karmienie piersia daje też inne relacje matka-dziecko. Pierś to też bliskość i większy spokój maluszka. Ginekologa zmień dla bezpieczeństwa swojego i maluszka… Ogólnie owszem Twoja decyzja czy chcesz czy nie. Ale grubo Cie oszukali. Z resztą mleko np w nocy trzeba wstawać robić, a cyca chyc i jest. Owszem np w tramwaju jak bobo chce to łatwiej butla, ale cycem też się da. Dla chcącego nic trudnego. A znieczulenie nie zawsze się da. My dojechaliśmy za późno i jedyne co dostaliśmy to gaz. A zewnatrzoponowe różne są opinie i nie zawsze jest dostepny anestyzjolog by to podać.

  3. Anonim pisze:

    Rodziłam dziecko ze znieczuleniem bo wszystko strasznie sie przeciągało i nie wyobrażam sobie leżeć z podpiętą oksytocyną przez kolejne godziny.. Wytrzymałam w bólu i bez snu dwa dni.. Więc jeśli znieczuleniu mogłam zasnąć chociaż na dwie godziny to dlaczego nie? Dzięki temu nabrałam siły na kolejny etap porodu i skurcze parte.. Co do karmienia piersią to naprawde sie starałam ale co.. Mleka mało, dziecko głodne.. Dałam sobie spokoj.. Nie uważam, że przez to jestem gorszą matką lub żeby więź z moim synem na tym ucierpiała..

  4. Kama pisze:

    Rób jak uważasz i nie słuchaj maDek!!

  5. Ela pisze:

    Mieszkam za granica.
    Tutaj od poczatku ciazy pytali mnie jak chce urodzic i karmic. Wraz z mezem zdecydowalismy sie na rozwiazanie przez cesarkie ciecie ( i w sumie dobrze bo ulozenie dziecka bylo posladkowe) i na karmienie mm.
    Wybralismy karmienie mm z wygody – bylismy sami (bez rodziny czy znajomych do pomocy) i moglismy wymiennie wstawac do malej aby ja nakarmic.
    Moja corka nigdy nie byla przystawiona do piersi, urosla na zdrowa, madra i piekna dziewczynke.
    Swoich decyzji nie zaluje i jesli zdecyduje sie na kolejne dziecko to postapie tak samo

  6. Bela pisze:

    Cycem taniej i szybciej. Czasem było fantastycznie czasem mniej. Rób jak uważasz. To twoje dziecko. Byle byś go kochała.

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.