Jesteśmy i nas nie ma

Poznałam faceta trzy miesiące temu….on po przejściach i ja. Zaiskrzyło od razu. Spotykamy się tak często jak go możliwe. On mieszka sam, córka na swoim ja mam 7 letnie dziecko. On jest pół roku po poważnym związku.

Powiedział po jakimś czasie, że jest zamknięty na wszystko ale ciągle się widzimy. Super wakacje we dwoje ale.. no właśnie mało dotyku, przytulania. Lubię jak mnie całuje, ale robi do sporadycznie wręcz ucieka ustami kiedy chcę go pocałować.

Jest wesoły, świetnie się przy nim czuje…ale nie wiem czy nie marnuje czasu. Czekać aż wyleczy się do końca z poprzedniego związku, aż się otworzy? Jest chemia, czujemy się w swoim towarzystwie mega dobrze….ale ja potrzebuję czegoś więcej.

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.