Jestem w drugiej ciąży i żaluję

Witam,nie wiem po co to piszę chyba się wyżalić, nie mam z kim pogadać ani komu się wygadać, pewnie mnie schejtujecie od góry do dołu no,ale trudno .

Mam 26 lat, mam męża, 2 letnie dziecko i 2gie dziecko w drodze (obecnie 32 tydzień) i szczerze to żałuję tej drugiej ciąży. Zaczynam mieć dość swojej sytuacji, swojego męża, którego nie ma wg w domu,bo pracuje tylko tych pieniędzy nie widać, wszystko inne jest ważne ,ważniejsze od moich potrzeb nie mam na kosmetyki, ciucha czy dokupienie do wyprawki.

Coraz gorzej czuje się. Jest mi ciężko,nawet ze zwykłymi czynnościami jak zawiązanie butów, badan na krew. Wizyt mam coraz więcej, wszystko muszę z córką, choć rzadko chce by ją noszono to jednak czasem się zdaża ma tez swoje humorki.

Ostatnio prosiłam ładnie teściową czy się zajmie córeczką na czas wizyty u ginekologa odmówiła mi ,musiałam przełożyć .Chociaż proszę ją o coś raz na ruski rok.Nie, nie mam możliwości iść do pracy, choć uwierzcie mi że chętnie bym poszła nawet dla kontaktu z ludźmi.

Do przedszkola w moim mieście trzeba składać rok wcześniej. Na prywatny ani opiekunki nas nie stać .Córka idzie od września do przedszkola. Zresztą mieszkamy w domu rodzinnym męża babci i dziadka na piętrze fakt że pomagają mi,ale są też upierdliwi,wtrącają się w opiekę.

Najchętniej by dali gwiazdkę z nieba, aby córka nie uroniła łezki. Moim zdaniem to błąd ,ale co ja jedna mogę? Nie wiem czy kiedykolwiek będziemy mieć swój kąt czy szybciej nie odejdę od męża bo już wysiadam czasem.Może to hormony , może przemęczenie sytuacją mo.ze brakuje mi oddechu ,wyjścia jakiegos sam na sam

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.