Jestem potrzebna mojej rodzinie tylko, gdy trzeba podrzucić komuś kota na wyjazd

Hej. Będzie trochę żal post, ale napiszcie proszę jak u was wyglądają relacje między rodzeństwem, bo już nie wiem czy to ze mną jest coś nie tak…
Do brzegu. Mam 3 rodzeństwa, 2 siostry i jednego brata. Różnica wieku średnio od 3 do 15 lat, ja jestem najmłodsza. Mam 4 chrześniaków. Jak byłam młodsza (gimnazjum, liceum) zawsze jeździłam i pomagałam przy dzieciach, nie ma roku żebym nie kupiła czegoś na urodziny czy święta.

Ogólnie nasze relacje są właśnie takie bardziej od imprezy do imprezy, lub święta. Nie mamy ze sobą bliższych relacji, co mnie bardzo boli, bo taką relacje mam z męża siostrą i rodzicami. Potrafią zadzwonić i zapytać np jak się czuje, albo co u mnie słychać (jestem obecnie w ciąży 8 MC). A moje rodzeństwo dzwoni jak czegoś potrzebuje, np podrzucić kota bo jadą na wakacje, lub coś załatwić czy kupić.

Odkąd zaszłam w ciążę stwierdziłam, że odpuszczam trochę, chyba podświadomie chciałam sprawdzić czy ktoś się odezwie sam z siebie. Niestety się myliłam, jest sprawa to dzwonią, bezinteresownie raczej się nie zdarza. Teraz na tapecie jest afera bo po raz pierwszy nie kupiłam chrześnicy prezentu na urodziny. Nie, że nie chciałam ale nikt mnie nawet nie zaprosił, ani się nie odezwał od świąt więc stwierdziłam, że ja też nie będę się narzucać, tym bardziej teraz mam na kogo wydawać. A kilka razy ja proponowałam spotkanie, bez skutku.

Mam w sobie taki mega żal, że nawet nie wiem jak to opisać. Od koleżanek dostałam ciuszki dla małego, od męża kuzynki łóżeczko, z mojej strony nikt nic nam nie podarował, chociaż mam 6 siostrzeńców. Od godziny ryczę i nie potrafię się uspokoić. Nie wiem czy to może moja wina? może ja powinnam się bardziej postarać? Swoją drogą teraz będąc na innym etapie (ciąża) jestem ciekawa czy też tak wszyscy będą na zawołanie jak ja zawsze byłam….

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.