Jestem młodą matką i czuje się ze wszystkim sama

Serious woman gesture quiet sign in dark shadows. Closeup portrait. Black and white

Witam, jestem młoda matka i mam problem z moim partnerem, otóż jesteśmy razem już dość długo, na początku związku było wspaniale zresztą jak w każdym związku na początku, niestety chodzi tu o to ze od pewnego czasu zaczęły się zazdrości, kontrolowania i zakazy, jest zazdrosny kompletnie o wszystko nieczego robic nie moge, przyznam się że od tego wszystkiego że był taki w stosunku do mnie ja też taka się stałam dla niego

Ale mam już tego wszystkiego po dziurki w nosie, mamy wspaniałego syna i chce go wychować jak najlepiej ma on co prawda dopiero 9 miesięcy, czas leci A my nie potrafimy poradzić sobie z tym jacy dla siebie jesteśmy, jacy dla siebie się staliśmy, wyzywa mnie jest bardzo nerwowy Ale kocha mnie wiem widze jak się stara, nie potrafi poradzić sobie z nerwami wszystko go irytuje i wszystko mu przeszkadza..

Nie chce żeby mały cierpiał na tym że się tak kłócimy, nie chce żeby nas syn wychowywał się bez ojca. Po tych wszystkich słowach jakie mi wypowiedział każda inna kobieta by go zostawiła ale ja nie wiem dlaczego nie potrafię, kocham go calym sercem i nie wyobrazam sobie tego wszystkiego bez niego, potrzebuje pomocy…. Nie wiem co mam zrobi stawiałam warunki ale nic to nie daje, mowi ze sie zmieni ale dalej jest to samo co mam zrobić by nie był taki zazdrosny….

Całymi dniami siedzę sama bo nie mieszkamy jeszcze razem zajmuje się dzieckiem 24h jak jest zły potrafi nie przyjechać tydzień, czasami też zależy to od transportu bo prawo jazdy na moment obecny nie posiada… pracuje ale nie ma pracy stałej nie potrafi pracować długo w jednej pracy zwalnia się bo niby mu coś nie pasuje A później przez kilka miesięcy nie pracuje bo niby pracy nie potrafi znaleźć… z kolegami tak samo dla nich czas potrafi znaleźć Ale dla nas czasami nie… co mam robić..

Może ci się spodobać również:
1 komentarz
  1. Monika pisze:

    No jak tak bardzo kocha, to co stoi na przeszkodzie, żeby przestał się na Tobie wyżywać? Nigdy nie rozumiałam ludzi, którzy swoją ageresję, nerwy, stres wyładowują na innych. Można nauczyć się nowych sposobów radzenia sobie z emocjami, mamy 21. wiek, nikt już nie uważa, że do psychologa chodzą tylko chorzy psychicznie. Idźcie na terapię, on żeby sobie poradzić ze złością, a Ty z kompleksem ofiary. Stawiasz warunki, nic się nie zmienia, nie wyciągasz konsekwencji. On się „stara” a tak naprawdę tylko gada, a nic nie zamierza zrobić, bo mu dobrze w swoich schematach, wyżyje się na Tobie i ma ulgę, a Ty i tak to znosisz i nic nie robisz, po co ma się więc zmieniać.

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.